„Obawiam się, że będą próby zamiecenia sprawy pod dywan”. Kuźmiuk o gigantycznej aferze w unijnych strukturach

- Jeśli praworządność jest przez unijnych urzędników odmieniana przez wszystkie przypadki w odniesieniu do Polski i Węgier, a pojawiają się podejrzenia, że to właśnie w sercu UE mają miejsce kompromitujące procedery korupcyjne, to mamy do czynienia z ogromnym skandalem. Obawiam się, że będą próby bagatelizowania całej sprawy i próby zamiecenia jej pod dywan – powiedział w rozmowie z portalem Niezależna.pl europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk.

pixnio

Chodzi o aferę finansową na najwyższych szczeblach struktur Unii Europejskiej, której kulisy ujawnił lewicowy francuski dziennik „Libération”.

Jak już dziś informowaliśmy lewicowy francuski dziennik „Libération” opublikował serię artykułów, w której ujawnił handel wpływami i inne nieuczciwe praktyki, których mieli dopuszczać się sędziowie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), urzędnicy Komisji Europejskiej (KE) oraz politycy Europejskiej Partii Ludowej (EPL).

Zdaniem wielu ekspertów ta sprawa może doprowadzić do jednego z największych kryzysów w historii Wspólnoty.

Poważne zarzuty 

Nasza redakcja o opinię na temat doniesień francuskiego dziennika poprosiła europosła PiS Zbigniewa Kuźmiuka. 

- W opisany przez francuski dziennik proceder zamieszani są podobno urzędnicy, byli i obecni komisarze, sędziowie TSUE, urzędnicy niższego szczebla oraz wysoko postawieni politycy Europejskiej Partii Ludowej. To są bardzo poważne zarzuty i natychmiast powinna rozpocząć się procedura wyjaśniająca. Mamy ten słynny OLAF (Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych), który mógłby zająć się sprawą. Tym bardziej, że prawdopodobnie dotyczy ona najważniejszych polityków największego europejskiego ugrupowania, czyli EPL. Jeśli to pani Ursula von der Leyen, która pochodzi z tej partii, będzie wyjaśniała cała sprawę, wówczas te wyjaśnienia mogą nie być wiarygodne

- mówi nam europoseł Kuźmiuk.

Dodaje również, że na wtorek zaplanowane jest zebranie polityków z partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (do której należy także PiS).

- Na tym spotkaniu z pewnością wywiąże się dyskusja na temat tej sytuacji i prawdopodobnie jako cała grupa polityczna będziemy w Parlamencie Europejskim reagowali na nią. Jeśli praworządność jest przez unijnych urzędników odmieniana przez wszystkie przypadki w odniesieniu do Polski i Węgier, a pojawiają się podejrzenia, że to właśnie w sercu UE mają miejsce kompromitujące procedery korupcyjne, to mamy do czynienia z ogromnym skandalem. Obawiam się, że będą próby bagatelizowania całej sprawy i próby zamiecenia jej pod dywan

-powiedział eurodeputowany.

Co z TSUE?

Naszego rozmówcę spytaliśmy także czy skoro w proceder zamieszani są m.in. sędziowie TSUE, to czy do wyjaśnienia całej sprawy nie powinni pozostać nieaktywni w życiu publicznym.

- Tak nakazywałby zdrowy rozsądek. Natomiast nie jestem pewny, czy ci ludzie są zdolni do takich zachowań. Dlatego wyraźnie podkreślam, że liczę ten oficjalny Urząd zajmujący się korupcją w instytucjach unijnych niezwłocznie rozpocznie postępowanie w celu wyjaśnienia wszelkich podejrzeń

- wskazuje Zbigniew Kuźmiuk.

Warto przypomnieć, że przewodniczącym EPL, czyli partii, której politycy mają być zamieszani w proceder korupcyjny, jest Donald Tusk.

- Donald Tusk powinien wypowiedzieć się w tej sprawie. Jednak szczerze powiedziawszy, to nie spodziewam się, aby tak się wydarzyło

- zaznacza  Zbigniew Kuźmiuk.

O komentarz do doniesień francuskiego dziennika ws. korupcji polityków EPL chcieliśmy poprosić także polskich europosłów z Koalicji Obywatelskiej, którzy należą do tego europejskiego ugrupowania. Niestety mimo wielu prób nasze telefony pozostały bez odpowiedzi.
 

 

 


Źródło: Niezalezna.pl

Jan Przemyłski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo