Kiedy zgłosić się do lekarza medycyny pracy? Wizyta może uratować karierę zawodową

Może skutecznie wpłynąć na to, ile i w jakim zawodzie będziemy pracować, a czasami – czy w ogóle będziemy pracować – w zależności od naszego zdrowia. To lekarz medycyny pracy. Jak uniknąć orzeczenia o niezdolności do pracy? Gdzie szukać pomocy w przypadku zagrożenia utratą pracy z powodu zdrowia? Oto odpowiedzi na te pytania.

Zdjęcie autorstwa Tima Miroshnichenko z Pexels

Lekarz medycyny pracy, z czego mało kto zdaje sobie sprawę, w określonych okolicznościach może przesądzić o tym, jak potoczy się nasza ścieżka zawodowa. 

Zawsze podkreślamy jednak rolę lekarza medycyny pracy jako tego, który dostrzega, często na bardzo wczesnym etapie, problemy zdrowotne. Ale rzeczywiście, to prawda, że lekarz medycyny pracy ma wpływ na naszą przyszłość zawodową – bo podejmuje decyzje orzecznicze, a czasami są to decyzje bardzo trudne. Na przykład musi powiedzieć pacjentowi, że w jego życiu zawodowym musi się coś zmienić i nie może kontynuować dotychczasowej pracy, czy też – jeśli mówimy o badaniach wstępnych – nie może podjąć konkretnej pracy.
- tłumaczy prof. Jolanta Walusiak-Skorupa, szefowa Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi.

Ekspertka zwraca uwagę, że trudne decyzje powinny być podejmowane na etapie badań wstępnych. Znacznie łatwiej jest komuś powiedzieć, że nie może rozpocząć nowej pracy albo lepiej będzie by jej nie podejmował, niż przekazać człowiekowi, który ma pięć lat do emerytury, że nie może swojej pracy kontynuować.

Nie zapominajmy też, że lekarz medycyny pracy pojawia się w jeszcze jednym kluczowym momencie dotyczącym życia zawodowego pacjentów - w badaniach uczniów i studentów. Wprawdzie podejście prawne jest takie, że nikomu nie można zabronić się uczyć jakiegoś zawodu, ale warto, by taki człowiek miał świadomość, że pewnych zawodów nie będzie mógł wykonywać. Reasumując: moim zdaniem lekarz medycyny pracy jest często doradcą, który, zwłaszcza na wczesnym etapie kariery zawodowej informuje pacjenta, że z uwagi na jego zdrowie może doświadczyć określonych ograniczeń w pracy, a tym samym ma wpływ na naszą karierę zawodową.
- tłumaczy specjalistka.

Jakie konkretne sytuacje mogą uniemożliwić pracę w pewnych zawodach?

Na przykład okazuje się, że pacjent ma niedosłuch, a wykonuje pracę w hałasie. Mamy bardzo jasne kryteria, przy jakim ubytku słuchu (w poszczególnych badanych w audiometrii częstotliwościach) osoba z niedosłuchem może pracować, a kiedy jest to już niemożliwe. I może się okazać, że te parametry nie są najlepsze, na tyle wysokie w odniesieniu do wieku pacjenta, że wiadomo już, że nie będzie w stanie kontynuować tej pracy przez kolejnych 10 lat. Albo mam pacjenta z chorobą układu oddechowego: rozpoczynające się POChP, a pacjent bardzo chce kontynuować pracę w narażeniu na czynniki je zaostrzające i promujące jej rozwój. Muszę mu powiedzieć, że już za chwilę jego parametry wydolności płuc będą takie, że tej pracy nie będzie mógł kontynuować. Albo mam pacjenta z chorobą układu krążenia – pacjent jest po zawale, ma cukrzycę, ma źle leczone te choroby, a wykonuje pracę fizyczną. Wiadomo, że długo tak się nie uda pozostać na takim stanowisku. Jeżeli lekarz wyda orzeczenie o istnieniu przeciwwskazań do danej pracy, to pracodawca nie zatrudni takiej osoby. Jeśli natomiast stwierdzamy, że ten pacjent jeszcze nie ma bezwzględnych przeciwwskazań, ale wkrótce będzie miał, to mówię pacjentowi: „Na razie może pan jeszcze pracować, ale kiedy za rok, czy dwa pan do mnie wróci, już takiego orzeczenia nie wydam. W związku z tym już teraz proszę myśleć o zmianie pracy, żeby na przykład nie było w niej dźwigania, pracy w nocy czy pracy w hałasie
- wyjaśnia prof. Jolanta Walusiak-Skorupa.

Zdarzają się nawet przypadki, w którym pracownicy biurowi po wizycie u lekarza medycyny pracy dostają zakaz pracy w biurze. Dlaczego tak się dzieje?

Dzieje się tak wtedy, gdy doświadcza ostrych zaburzeń zdrowia, które w danym momencie czynią go niezdolnym do pracy. Na przykład ktoś przyjdzie do mnie z ostrą infekcją, to wiadomo, że jest w tym momencie niezdolny do pracy. Najczęstsza z mojej praktyki sytuacja to nieprawidłowo leczone albo w ogóle nieleczone nadciśnienie. Jeśli ktoś przychodzi z ciśnieniem 200, to nie napiszę mu, że jest zdolny do pracy. Jeśli pójdzie na kilka, kilkanaście dni na zwolnienie, zacznie brać leki, zmieni tryb życia i ciśnienie mu spadnie, ponownie będzie zdolny do pracy. Inna sytuacja – długotrwała – to padaczka z nadwrażliwością na światło. Wprawdzie nasze monitory komputerowe są już inne niż kiedyś, bezpieczne dla osób z padaczką, i nie prowokują napadów padaczkowych, jednak jeśli taka osoba z padaczką miałaby być testerem gier komputerowych, albo programistą, który musi widzieć obrazy z szybko zmieniającymi się kolorami czy kształtami, to niestety, może się okazać, że tego rodzaju praca, w końcu biurowa, nie jest dla niego i nie otrzyma zaświadczenia o zdolności do pracy na takim stanowisku. Często jest tak, że prowadzimy korespondencję z pracodawcami, dopytując się, czy na przykład można tak zmodyfikować jego stanowisko czy charakter pracy, że nie będzie dźwigania, pracy na wysokości powyżej 3 metrów i tak dalej.
- wyjaśnia specjalistka.

Warto zwrócić uwagę, że jeśli chodzi o stronę formalną, czyli obowiązkowy zakres badań wstępnych i okresowych oraz częstotliwość badań, pewne elementy zmieniły się dopiero w ubiegłym roku po około dwóch dekadach. Przed tym czasem przez dwadzieścia lat obowiązywały te same regulacje. 

Jak zdrowo pracować zdalnie?

Eksperci zwracają uwagę, że kwestia pracy zdalnej jest mocno dyskusyjna. 

Z jednej strony, wydaje się, że praca zdalna nie jest wcale taka dobra i zdrowa dla pracownika. W końcu praca to też miejsce spotkań, interakcji, a telekonferencje tego nie zastąpią. Zwraca się uwagę, że miejsce pracy w domu często nie jest dobrze przygotowane, podczas gdy pracodawca bardziej dba o aspekty ergonomiczne. Zupełnie nową rzeczą są wypadki przy pracy, które zdarzyły się w domu, np. oparzenie podczas robienia herbaty.

Z drugiej strony są doniesienia, że pracownicy na pracy zdalnej są trochę zdrowsi i szczęśliwsi. Więcej śpią, lepiej się odżywiają, bo mają warunki do przygotowania zdrowego posiłku, mają więcej czasu na aktywność fizyczną. Z trzeciej strony podnosi się też to, że praca hybrydowa może być złotym środkiem – czyli z jednej strony trochę zdalnie, a trochę tradycyjnie.

Na pewno należy zadbać o to, by w przypadku pracy zdalnej jasno wytyczyć i dobrze przygotować miejsce pracy. Trzeba też zadbać o określenie godzin pracy. Oczywiście należy tu być rozsądnym – nie jestem zwolenniczką tego, że na przykład po jakieś godziny nie odbiorę telefonu dotyczącego pracy, podobnie jak i w pracy nie będę odbierać telefonu z domu. Zawsze może się przecież zdarzyć coś nagłego. Jednak generalnie te dwie sfery życia powinny być rozdzielone. Jeśli pracuję z domu, pracę zawodową trzeba w określonym momencie zakończyć i zająć się prywatnymi sprawami. Dbanie o prawidłową równowagę praca – życie prywatne w przypadku pracy zdalnej jest trudniejsze niż w przypadku wykonywania pracy w sposób tradycyjny.
- mówi prof. Iwona Paradowska-Stankiewicz z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny, konsultant krajowy w dziedzinie epidemiologii.

 

Źródło: Niezalezna.pl, PAPMediaRoom Serwis Zdrowie

MaŁu
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo