Poseł Dziuk dla Niezalezna.pl: Silna żądza władzy zaciemnia opozycji umysły. Tak zachowują się zdrajcy

Myślę, że kobiety w Polsce nie mają obaw co do swoich praw. Ja osobiście nie czuję się ubezwłasnowolniona. Praw kobiet można zresztą bronić na wiele sposobów – pracą i słowem. Przypomnę niestety, że podczas ostatnich protestów zostałam brutalnie zaatakowana, jak zresztą i inne posłanki. Grożono nam odebraniem życia i podobno było to robione w obronie praw kobiet, tylko gdzie w tej sytuacji były nasze prawa - mówi w rozmowie z portalem Niezalezna.pl poseł Barbara Dziuk z Prawa i Sprawiedliwości. Odnosi się też do szkód finansowych i wizerunkowych, które wyrządza Polsce opozycja, zwłaszcza na arenie międzynarodowej. „Jest to działanie destabilizujące kraj i wydające Polskę na pastwę wrogów. Tak zachowują się zdrajcy” – stwierdza posłanka PiS.

twitter.com/KancelariaSejmu

Od lat angażuje się Pani w kampanie na rzecz profilaktyki zdrowia kobiet i jest działaczką na ich rzecz. Co sądzi pani o nowej propozycji zmiany przepisów autorstwa Ministerstwa Zdrowia? (Opozycja określa ją złośliwie rejestrowaniem ciąż i zwraca uwagę, że prowadzi do dalszego zaostrzenia przepisów aborcyjnych). I czy, istotnie ochrona rodziny, matki i jej dziecka w Polsce, ma charakter restrykcyjny?

Absolutnie, nie ma takiego charakteru. Każda ciąża była i jest odnotowana. Jest to istotne właśnie dlatego, że chroni matkę i dziecko. Przyszłe matki mają karty ciąży, ponieważ lekarz i położna mają obowiązek prowadzenia dokumentacji. Tyle, że teraz nastąpi przejście z informacji na papierze, do cyfrowej. 

O ile nie dziwi, jak zawsze - głos mężczyzn z opozycji, bo skąd panowie mieliby wiedzieć o rejestracji ciąży, o tyle panie doskonale wiedzą, że rejestr istnieje. Chyba, że nigdy w ciąży nie były, ale wtedy warto się zorientować, o co się walczy.

Cyfrowe informacje o ciąży są związane m.in. z przepisywanymi lekami. To działa w dwie strony – chroni pacjentkę i pozwala na kontrolę ordynowanych leków, a w momencie, gdy pacjentka w stanie zagrożenia życia nie mogłaby udzielić informacji o sobie, te dane będą dostępne. 

Opozycja wszczyna awantury, ale zapomina dodać, że jakiekolwiek ściganie kobiet przez prokuraturę jest mocno naciągane - prokuratura nie ma pełnego i automatycznego dostępu do SIM. Po to, by kogokolwiek zacząć ścigać, trzeba najpierw prowadzić postępowanie w sprawie.  

Muszę jeszcze przypomnieć, że podczas ostatnich protestów zostałam brutalnie zaatakowana, jak zresztą i inne posłanki. Grożono nam odebraniem życia i podobno było, to robione w obronie praw kobiet. Tylko, gdzie w tej sytuacji były nasze prawa? Czy dzielimy kobiety, na te które mają prawa - i kobiety, które praw nie mają? Trudno się z tak pokrętną logiką zgodzić. 

Pozostańmy w temacie kobiet. W Sosnowcu, stolicy Zagłębia, w styczniu 2022 Teatr Zagłębia wystawi sztukę o "Mamie Małej Madzi" z Sosnowca. Przypomnijmy w 2012 r. Katarzyna W. zamordowała swoją kilkumiesięczną córkę, a wcześniej manipulowała opinią publiczną w całej Polsce, że dziecko porwano...

To, co się wydarzyło w Sosnowcu przed 10 laty jest dla mnie, jako kobiety i matki, trudne do wyobrażenia. Mam wrażenie, że ten spektakl to będzie kolejny krok w stronę politycznego ataku, a nie głęboka refleksja na temat kondycji ludzkiej. Bardzo chciałabym się jednak mylić…

Również w Sosnowcu kilka dni temu otwarto z udziałem m.in. Marty Lempart, liderki protestów antyaborcyjnych, "Rondo Praw Kobiet". Czy istotnie w Polsce prawa kobiet są zagrożone i potrzebują takiego wzmocnienia?

Myślę, że kobiety w Polsce nie mają obaw, co do swoich praw. Ja osobiście nie czuję się ubezwłasnowolniona. Praw kobiet można bronić na wiele sposobów – pracą i słowem. A jeżeli sprowadza się to do wulgaryzmów i nazywania ulic, to chyba z realnym życiem takie działanie nie ma wiele wspólnego. W obronie praw kobiet pracujących w marketach w niedzielę - jakoś panie z kręgu pani Lempart nie występują. Wręcz odwrotnie. I znowu kłania się, albo brak logiki, albo wybieranie tego, co komu wygodne. I z obroną kobiet nie ma to, według mnie, nic wspólnego. 

Zmieńmy temat naszej rozmowy. Co sądzi pani o sytuacji nielegalnych imigrantów na granicy polsko-białoruskiej? Czy mamy tu do czynienia z katastrofą humanitarną, jak chce opozycja, czy raczej polscy pogranicznicy prowadzą nierówną walkę z reżimem Aleksandra Łukaszenki i Władimira Putina? Jak należałoby rozwiązać ten problem w przyszłości?

Potrzebny jest dialog! Ale dialog oznacza rozmowę dwóch stron. Premier Morawiecki mówi: :Musimy obudzić się z tej geopolitycznej drzemki. To, co się dzieje, to próba zmiany systemu politycznego i destabilizacji regionu. Militarne siły rosyjskie w pobliżu Ukrainy, a także podniesienie cen gazu, wraz z kryzysem na granicy polsko-białoruskiej są niepokojące zarówno dla nas, jak i dla Europy, a nie wiadomo, czy też nie dla całego świata”. Bronimy polskiej racji stanu. Uważam, że nie można dopuścić do dalszego zaostrzenia tego konfliktu. Żołnierze i służba graniczna bronią naszej suwerenności i jest to w moim odczuciu, bohaterska postawa. Bronimy nie tylko swoich granic, bronimy także suwerenności Unii Europejskiej i jesteśmy ważnym, trzeba to podkreślić, sojusznikiem Unii Europejskiej. Reszta członków UE powinna zatem brać udział w próbach rozwiązania konfliktu.

Widzę (i to budzi nadzieję), że kraje europejskie i USA angażują się w dyplomację międzynarodową, i zdążają ku pokojowemu rozwiązaniu konfliktu. 

Używanie w „negocjacjach” politycznych dzieci i kobiet, jak robi to Łukaszenka, budzi grozę. Trzeba jasno powiedzieć – staramy się bardzo pomóc chorym uchodźcom, wysyłane są do nich konwoje z żywnością i medykamentami, ale mechanizm propagandy i nazywanie kłamstwa - prawdą, (wdrażane w mediach przez totalną opozycję), nie służy, ani interesom kraju, ani naszemu wizerunkowi międzynarodowemu. I tu, i tu wyrządza wielkie szkody. Żal, że opozycja nie widzi gałęzi, że podcina gałąź, na której sama siedzi… 

Inna ważna kwestia naszej polskiej codzienności. Płacimy więcej za opał, paliwo, prąd elektryczny. Premier Mateusz Morawiecki ogłosił tzw. tarczę antyinflacyjną. Czy obniżenie VAT na wiele produktów, pomoże Polakom złapać oddech zwłaszcza w trudnych miesiącach zimowych?

Tarcza nas broni. Realnie i wzmacnia mentalnie. Bardzo to ważny sygnał ze strony rządu dla społeczeństwa, że reaguje szybko i mając przed oczyma dobro społeczne.  

Zmiany, które opracował pan premier Morawiecki wspólnie z rządem, są bardzo dobrym rozwiązaniem, po raz kolejny zaskakującym wroga wewnętrznego, czyli opozycję. To, że cały świat boryka się z inflacją - umyka. Wszystkie gospodarki europejskie zmagają się z kryzysem. Polacy oczekują i potrzebują takiej pomocy, jaką zaproponował premier Morawiecki. To działanie nas chroni. Polacy są już przerażeni obecnymi wydarzeniami. Od pandemii poczynając na kryzysie na granicy kończąc. 

Przykre jest to, że ciągle trzeba powtarzać, że opozycja wyrządza finansowe, i nie tylko, szkody Polsce. W sprawie Funduszu Odbudowy pocovidowej z Unii Europejskiej polscy europosłowie z opozycji głosowali przeciw swojemu krajowi! Trudno to nawet nazwać. To naraża nas, jak już wielokrotnie wspomniałam, na określone straty finansowe i wizerunkowe. Jest to działanie destabilizujące kraj i wydające Polskę na pastwę wrogów. Tak zachowują się zdrajcy. I muszę użyć, aż tak mocnych słów widząc jasno, że silna żądza władzy zaciemnia opozycji umysły. 

 



Źródło: niezalezna.pl

 

Agnieszka Kołodziejczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo