Kulisy akcji Ochojskiej. Straż Graniczna: „To była ustawka”. Cudzoziemcy... byli wcześniej w Polsce?

Janina Ochojska wraz z innymi politykami interweniowała na obszarze przygranicznym w sprawie trzech Syryjczyków. - To była ustawka - uważa Straż Graniczna. "Z naszych informacji wynika, że trzech Syryjczyków przez pewien czas było zakwaterowanych na terytorium Polski zanim Straż Graniczna została powiadomiona o nielegalnym przekroczeniu granicy" - przekazała rzeczniczka tej formacji por. Anna Michalska.

Janina Ochojska interweniowała ws. migrantów wraz... z mediami
Facebook @ Janka Ochojska

Janina Ochojska, europosłanka z rekomendacji Platformy Obywatelskiej i założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej, poinformowała późnym wieczorem w środę, że uczestniczyła w "interwencji Grupy Granica, w czasie której trzech Syryjczyków, uprzednio 5-krotnie wypchniętych z Polski, zostało wreszcie przewiezionych do ośrodka". "Tylko światła kamer, nasza obecność i wywalczone zabezpieczenie z Tryb. Praw Człowieka uchroniły ich przed kolejną wywózką" - napisała na Twitterze.

Ale pojawiają się nowe fakty, które wskazują na to, że nie do końca było tak, jak przedstawiają to bohaterowie tej historii.

Straż Graniczna: To była ustawka!

Do tej sprawy odniosła się rzeczniczka Straży Granicznej. Jak relacjonowała, ok. godz. 22.00 do placówki Straży Granicznej w Szudziałowie wpłynęły pełnomocnictwa dotyczące trzech nieznanych cudzoziemców. Godzinę później, jak dodała, funkcjonariusze tej samej placówki dostali zgłoszenie od anonimowej osoby, przedstawiającej się jako mieszkanka pogranicza, o trzech osobach, które miały nielegalnie przekroczyć granicę.

- Pojechaliśmy w miejsce zgłoszenia. Na miejscu było osiem samochodów osobowych, duża liczba dziennikarzy, z ustawionymi kamerami, europosłanka Ochojska i trzech mężczyzn

 - powiedziała. Jak dodała, mężczyźni, według przekazanych przez nich informacji, są narodowości syryjskiej, jednak nie mieli dokumentów potwierdzających tożsamość.

Por. Michalska zaznaczyła, że cudzoziemcy byli wypoczęci, czyści, w nowych ubraniach i butach, mieli białe kartki z napisaną w języku angielskim prośbą o azyl. Jak wyjaśniła, zostali zabrani do placówki Straży Granicznej w Szudziałowie, gdzie potwierdzili, że chcą w Polsce składać wnioski o ochronę międzynarodową.

- Tak wyglądała ta scena. Z naszego punktu widzenia to była ustawka, ponieważ zanim zostali wezwani do tych osób funkcjonariusze, dotarły pełnomocnictwa, a na miejscu czekały na nas kamery

 - zaznaczyła por. Anna Michalska. Jak dodała, nie wiadomo, gdzie ci cudzoziemcy byli wcześniej.

"Zrobiono to po to, aby nagrać to, jak postępujemy z cudzoziemcami. Najgorsze było to, że zamiast z nami współpracować - o czym my zawsze mówimy: jesteśmy otwarci na współpracę z fundacjami - to te osoby utrudniały nam nasze działania" - dodała rzeczniczka SG.

Cudzoziemcy mieszkali w Polsce?

Dziś rzeczniczka Straży Granicznej przekazała również niezwykle istotną, z punktu widzenia całej sprawy, informację:

Z naszych informacji wynika, że trzech Syryjczyków przez pewien czas było zakwaterowanych na terytorium Polski zanim Straż Graniczna została powiadomiona o nielegalnym przekroczeniu granicy

Pytanie więc: kto pomógł w przekroczeniu granicy tym mężczyznom? Kto ukrywał ich w Polsce? I dlaczego zdecydowano się na "medialne" rozwiązanie sprawy, w świetle kamer? Na te pytania nie ma na razie odpowiedzi.

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

 

#Janina Ochojska

mk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo