Będzie referendum edukacyjne? Ostatni moment by wesprzeć protest

  

Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców nie ustaje w walce o referendum edukacyjne przeciwko obowiązkowi szkolnemu sześciolatków i na cztery inne ważne tematy edukacyjne. Tydzień temu informowaliśmy o zebraniu wymaganej ustawą liczny 500 tys. podpisów, w ciągu zaledwie kilku dni ich liczba jeszcze wzrosła i przekracza już 800 tys. Podpisy można składać jeszcze do 12 czerwca, pobierając formularz ze strony rzecznikrodzicow.pl

Inicjatorzy akcji podkreślają, że o skali zaangażowania w inicjatywę „Ratuj maluchy i starsze dzieci też” najlepiej świadczy wielka liczba osób z całej Polski, które włączyły się bezinteresownie w lokalne koordynowanie zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum ws. przymusu szkolnego sześciolatków.

- Dotarło do nas już ponad 800 tys. podpisów, ale nie ustajemy w wysiłkach. Teraz liczy się każdy głos przeciw reformie. Ten weekend to już ostatnia chwila, aby złożyć swój podpis, ponieważ 12 czerwca wszystkie zebrane dotychczas podpisy zaniesiemy do Sejmu i tym samym zakończymy oficjalnie akcję ich zbierania - tłumaczy w rozmowie z portalem niezalezna.pl Karolina Elbanowska ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców.

Po złożeniu podpisów w Sejmie inicjatorzy akcji będą musieli poczekać, aż formalnościom stanie się zadość. Zgodnie z procedurami Sejm będzie liczył czy zebrano pół miliona ważnych podpisów.

- Będziemy czekali na wyznaczenie terminu głosowania wniosku o referendum. W Polsce nie ma zgody na tę niby reformę, która polega na pogorszeniu dzieciom warunków nauki w imię oszczędności. Sprzeciw społeczny jest zbyt wielki. Im więcej podpisów zbierzemy tym łatwiej rząd uświadomi sobie, że musi uszanować prawo rodziców do wyboru sposobu edukacji i wychowania własnych dzieci - dodaje Karolina Elbanowska.

Więcej informacji na temat akcji „Ratuj maluchy” można znaleźć na stronie: http://www.rzecznikrodzicow.pl/
 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...


Sanepid poszukuje pasażerów z trasy Warszawa-Przasnysz. Ich towarzysz drogi miał koronawirusa

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Przasnyski sanepid poszukuje pasażerów, którzy pod koniec marca podróżowali autokarem relacji Warszawa - Przasnysz. Jak poinformowano w niedzielę u jednego z podróżnych wykryto koronawirusa.

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Przasnyszu prosi pasażerów, którzy w dniu 27.03.2020 r. podróżowali autobusem należącym do firmy Przewozy Krajowe Zagraniczne Osób s.c B. Czaplicka K. Czaplicki relacji Warszawa – Przasnysz przez Serock, Pułtusk, Maków Mazowiecki, wyjazd z Warszawy o godzinie 12.15 o niezwłoczny kontakt z Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną w Przasnyszu tel.: 29 752 25 04 lub 667 956 825

- brzmi komunikat.

W komunikacie umieszczony na stronie internetowej PPIS w Przasnyszu poinformowano również, że u jednego z pasażerów autokaru stwierdzono koronawirusa. W związku z tym wszyscy pozostali podróżni jadący tym autobusem powinni poddać się kwarantannie.

 

Ministerstwo Zdrowia poinformowało w niedzielę po południu o 268 nowych potwierdzonych przypadkach zakażenia koronawirusem i o kolejnych dziesięciu zgonach. Zakażenie wykryto dotąd u 4102 osób, z których 94 zmarły. 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts