Dlaczego Donald Tusk to zrobił?

Minęło parę dni od wizyty Donalda Tuska na imprezie KOD i może warto się zastanowić, dlaczego akurat w tym towarzystwie postanowił desperacko szukać wsparcia. Wszyscy wiedzą, że było to kolejne kompromitujące wystąpienie szefa PO, tylko nikt głośno nie pyta, dlaczego to zrobił. Wygłaszając peany na cześć KOD, zapomniał o jego pierwszym liderze Mateuszu Kijowskim, nie płacącym alimentów i skazanym za przekręty finansowe.

Zapomniał również o szefie KOD-kapeli Konradzie M., skazanym na cztery lata i sześć miesięcy więzienia za handel ludźmi. Pokazywanie się z oprychami spod znaku Lotnej Brygady Opozycji też nie przystoi szefowi największej partii opozycyjnej. A jednak to zrobił, ba, porównał KOD do KOR, SKS, Solidarności. Czyżby stwierdził, że wśród rozsądnych Polaków nie ma czego szukać i zabiega o wsparcie wśród łobuzerii? Może wraca myślami do 2006 r., kiedy zorganizował Błękitny Marsz, na którym niesiono portrety śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego ze sznurem na szyi, a tłuszcza skandowała: „Spie…aj, dziadu”? A może ktoś mu powiedział: „Donek, zrób pucz, zostań dyktatorem, ratuj nasze pieniądze”?!

 

 

Źródło:

#Gazeta Polska Codziennie

Ryszard Kapuściński
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo