Zbigniew Ziobro dla niemieckich mediów: Polska nie zapłaci kar! „TSUE przekroczył swoje kompetencje”

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro w rozmowie z niemieckim dziennikiem "Frankfurter Allgemeine Zeitung" podkreślił: "Chcę Polski w UE”, ale „niepodległej Polski, która nie zostanie zdegradowana do statusu państwa federalnego”. Podkreśla, że suwerenność nie jest na sprzedaż.

Zbigniew Ziobro
Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

Dziennikarz "Frankfurter Allgemeine Zeitung", zauważając, że spór o rządy prawa w poszczególnych państwach członkowskich trudno oddzielić od debaty na temat obecnych i przyszłych kompetencji instytucji unijnych, zapytał czy minister Ziobro słyszał już o nowej umowie koalicyjnej w Berlinie, która wzywa do "konwencji konstytucyjnej" dla UE i "dalszego rozwoju w kierunku federalnego państwa europejskiego"?

Ziobro odpowiedział:

"To potwierdza moje ostrzeżenia. Celem ma być europejskie superpaństwo, zarządzane przez unijny establishment. W sporze UE z Warszawą nie chodzi o praworządność, chodzi o to, by Polska podporządkowała się projektom niebezpiecznym dla naszej wspólnoty w Europie. Temu celowi służy także rozpoczynający się właśnie szantaż ekonomiczny Polski".

Minister Ziobro przypomina, że już w 2005 roku próbowano przyjąć unijną konstytucję, ale Francuzi i Holendrzy uniemożliwili to w referendach.

- Polacy nie chcą, by ich kraj stał się państwem federalnym UE. Wielu innych Europejczyków też tego nie chce. Konsekwencją byłoby bowiem zniwelowanie różnic kulturowych i narzucenie jednolitej polityki w niemal wszystkich dziedzinach

- powiedział.

Przypominając, że Trybunał Sprawiedliwości UE nałożył na Polskę kary pieniężne w łącznej wysokości 1,5 mln euro dziennie w związku z dwiema kwestiami: pierwsza dotyczy wydobycia węgla brunatnego w Turowie, druga - Izby Dyscyplinarnej przy Sądzie Najwyższym w Polsce, "FAZ" interesuje się, czy Polska zapłaci karę?

"Nie" - odpowiedział Ziobro i tłumaczył: "TSUE przekroczył swoje kompetencje. Trybunał próbuje zawiesić część konstytucyjnego organu państwa członkowskiego, w tym przypadku Sąd Najwyższy".

- Czy można sobie wyobrazić, żeby TSUE zawiesił wkrótce Federalny Trybunał Sprawiedliwości? Przecież jego sędziowie są powoływani wyłącznie przez polityków. Czy zatem Bundestag może powoływać sędziów, a polski parlament nie? To narusza równe traktowanie państw członkowskich

- kontynuował.

Reforma sądownictwa. Ziobro: Problemem jest opór środowiska sędziowskiego

W rozmowie pojawiła się również kwestia sądownictwa. "FAZ" odnotował, że jeśli chodzi o izbę dyscyplinarną, to Ziobro wyjaśnia, że kwestia jest nadal "w trakcie rozmów z prezydentem".

- Żądanie pani von der Leyen oznacza konieczność uchylenia około 600 wyroków Izby Dyscyplinarnej dotyczących sędziów w kraju

- powiedział minister Ziobro, dodając, że większość z tych sędziów została zawieszona za poważne przestępstwa i że spełnienie żądania spowoduje wstrząs w Polsce.

Gazeta pisze o przypadku sędziego Igora Tulei. Ziobro wyjaśnia, że odmówił on niektórym sędziom mianowanym przez Krajową Radę Sądownictwa statusu niezawisłych sędziów. "Tuleya odmawia 1500 sędziom, którzy wydali setki tysięcy wyroków, prawa do wymierzania sprawiedliwości" - cytuje "FAZ" ministra i dodaje, że zdaniem Ziobry coś takiego nie byłoby tolerowane w żadnym kraju i mogłoby doprowadzić do anarchii w sądownictwie. 

- Problemem nie jest nasz brak determinacji w procesach reformatorskich, ale opór wobec nich ze strony środowiska sędziowskiego, które - jak powiedziała sędzia - uważało się za nietykalną, nadzwyczajną kastę - skomentował minister.

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Zbigniew Ziobro

mk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo