Urodziny KOD-u i oklaski dla Tuska. Piwnik dla Niezalezna.pl: Nie ma obowiązku sprawowania urzędu sędziego

- Sędzia jest powoływany dożywotnio. Nie może zachowywać się tak, by później mógł być kojarzony z walką polityczną, podziałami politycznymi. Jeśli ktoś nie może poskromić i utrzymać w ryzach swojego temperamentu, nie ma obowiązku sprawowania tego urzędu, urzędu sędziego - mówi nam sędzia Barbara Piwnik, była minister sprawiedliwości oraz prokurator generalny.

od lewej: sędzia Paweł Juszczyn, Donald Tusk, sędzia Waldemar Żurek
D. Tusk fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska/ sędziowie P. Juszczyszyn i W. Żurek/ fot. Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

W sobotę w Warszawie odbyła się konwencja Komitetu Obrony Demokracji "6 lat KOD". Wzięli w niej udział m.in. politycy PO, w tym lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk, a także sędziowie Waldemar Żurek i Paweł Juszczyszyn. Obecność tych ostatnich poruszyła opinię publiczną, co przywróciło pytania o nieprzekraczalne dla sędziów granice.

Funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości, obowiązkom i przywilejom, ale też pożądanym zachowaniom sędziów poświęcono w konstytucji cały rozdział. Artykuł 178 - od tego zaczęła rozmowę z nami sędzia Barbara Piwnik, była minister sprawiedliwości oraz prokurator generalny, pytana o obecność sędziów na imprezie KOD.

- W odpowiedzi przytoczę przepis konstytucji, przecież wielu tak chętnie powołuje się na jej zapisy. Artykuł 178. mówi, że sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko konstytucji oraz ustawom. W ustępie 3. jest zapis: „sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów”. Od lat to powtarzam - sędziemu wolno mniej. Oprócz konstytucji i ustaw, jest też zbiór zasad etyki. Tam są nałożone daleko idące ograniczenia. Tego rodzaju zachowania mogą być postrzegane jako naruszające te zasady

- mówi.

Do sądu po sprawiedliwość

- Sędzia powinien być przeźroczysty. Te przepisy do tego zobowiązują. Przeźroczysty, jeśli chodzi o sympatie polityczne - przekonuje sędzia Piwnik, tłumacząc, że „bez względu na to, jak ułożą się kolejne wybory, dla każdego obywatela ten sędzia, który nadal będzie sprawował trzecią władzę, nie może być postrzegany jako zwolennik jakiejkolwiek partii politycznej”. - Obywatel, który przychodzi do sądu, ma prawo do odmiennych poglądów. Każdy przed sądem musi mieć pewność, że sędzia nie będzie przejawiać swoich poglądów - przyznaje.

Przestrzega, że „każdy z tych sędziów musi mieć świadomość, że jego wizerunek utkwi w pamięci obywatela”. - Radziłabym każdemu, kto ten urząd wykonuje i chce wykonywać, żeby pomyślał o poczuciu spokoju obywatela, kiedy ten stanie przed sędzią - dodaje.

Dyskusja o niezawisłości i apolityczności sędziów wraca jak bumerang - cyklicznie, co kilka miesięcy. Sędziowie nie przewidzieli, że ich obecność na takim wydarzeniu rozpęta kolejną burzę? A może w drugą stronę - zjawili się tam z pełną premedytacją, dając wyraz dezaprobaty wobec obecnie rządzących, co także stawiałoby w wątpliwość ich apolityczność? Sędzia Piwnik w odpowiedzi pyta:

„co chcą przez to pokazać?”.

- W trójpodziale władzy, sędziowska jest szczególna z jednego powodu - sędzia jest powoływany dożywotnio. Nie może zachowywać się tak, by później mógł być kojarzony z walką polityczną, podziałami politycznymi. Jeśli ktoś nie może poskromić i utrzymać w ryzach swojego temperamentu, nie ma obowiązku sprawowania tego urzędu, urzędu sędziego. Niezależnie od tego, jaka burza polityczna będzie się przetaczać, w wielu wypadkach sąd i sędzia jest gwarantem w zderzeniu z siłą państwa. Jeśli obywatel nie naruszy prawa, to sędzia musi być gwarantem, że państwo nie ma nad nim przewagi - mówi nam dalej.

Podaje przykład. - Łatwo sobie wyobrazić, że sędzia - postrzegany jako sympatyk jakiejkolwiek partii - wydaje najbardziej słuszne rozstrzygnięcie w konkretnej sprawie, a to jest kwestionowane. Dlatego takich zachowań sędzia powinien unikać, żeby nie narażać powagi wymiaru sprawiedliwości - argumentuje.

Strasznie trudne pytanie

We wtorek rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych poinformował w komunikacie, że w związku z "niegodnymi zachowaniami sędziów prezentujących swoje poglądy polityczne", zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych Przemysław W. Radzik prowadzi od poniedziałku czynności wyjaśniające. Sędzia Piwnik nie odpowiada, jakie może być rozstrzygnięcie takiego postępowania, ale dzieli się refleksją:

„zastanawiam się czasem, co należałoby uczynić już, żeby przeciąć możliwość kwestionowania wszelkich poczynań związanych z odpowiedzialnością dyscyplinarną”. I konstatuje: „coraz trudniej znaleźć mi odpowiedź na tak strasznie trudne pytanie”.

Pozostając przy kwestii dyscyplinarnej, mówi:

„zbliżają się święta, będziemy sobie składać życzenia… Życzyłabym wszystkim tym, do których ta władza teraz należy, że należałoby jak najszybciej doprowadzić do uregulowania kwestii odpowiedzialności dyscyplinarnej. To trudne, ale nie beznadziejne. Odpowiedzialność dyscyplinarna musi być. Jeżeli ta odpowiedzialność nadal będzie kwestionowana, o wiele trudniej przyjdzie odzyskanie szacunku obywateli. Rozstrzygnięcia dyscyplinarne muszą zacząć być szanowane, a nie stanowić kolejną pożywkę dla podsycania emocji”.

Sędzia wyraża przekonanie, że jeszcze nie jest na to za późno. Przypomina, że urząd sędziego w Polsce sprawuje około dziesięć tysięcy osób. - Wielu sędziów ciężko pracuje, przestrzegając wszystkich tych zasad. Mam nadzieję, że w końcu zapracują - słyszymy na koniec.

 


Źródło: niezalezna.pl

Aleksander Mimier
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo