Metodą „na policjanta” wyłudził od seniorki 20 tys. zł. Wpadł, gdy przyszedł po więcej

Krakowscy kryminalni zatrzymali w piątek 47-letniego mężczyznę, który stosując metodę "na policjanta" oszukał starszą kobietę na 20 tysięcy złotych. Zatrzymano go w areszcie na 3 miesiące. Policja dodaje, że za popełniony czyn może mu grozić kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Zdjęcie ilustracyjne
policja.pl

Cała sprawa zaczęła się 25 listopada br. Wówczas do 88-letniej mieszkanki Grzegórzek zadzwonił mężczyzna, który podawał się za policjanta. Udało mu się wzbudzić zaufanie seniorki, dzięki czemu wyłudził od niej informacje na temat jej oszczędności w banku. Oszust poinformował seniorkę, że jej pieniądze są zagrożone i zalecił jej, by je wypłaciła. 

Gotówka na czas prowadzenia rzekomej akcji policjantów miała zostać zabezpieczona, zaś po złapaniu przestępców wrócić do właścicielki. Kobieta uwierzyła w zapewnienia oszusta i udała się do banku w celu wypłaty oszczędności. Następnie za namową mężczyzny wyrzuciła je przez okno swego mieszkania. 

Na tym historia się nie skończyła. Oszust poinformował kobietę telefonicznie, że działania "śledcze" będą kontynuowane także nazajutrz. 26 listopada br. seniorka zaczęła przeczuwać, że mogła paść ofiarą oszustów. Udała się do placówki banku i tam powiedziała o wszystkim pracownicy banku. Ta z kolei zawiadomiła policję. 

Zasadzka 

Przybyli na miejsce stróże prawa powiadomili 88-letnią kobietę, że mężczyzna, który do niej dzwonił, nie jest policjantem, a oszustem. Kryminalni zdecydowali się na zorganizowanie zasadzki. Jeszcze tego samego dnia oszust ponownie zadzwonił do kobiety. W trakcie rozmowy znowu zalecił jej, aby wypłaciła z banku kolejne oszczędności i wyrzuciła je przez okno. Kobieta zgodziła się. Poszła do banku, a później przez okno wyrzuciła pustą kopertę. 

Areszt i zarzuty 

Podczas obserwacji kamienicy policjanci zauważyli mężczyznę, który chciał podnieść kopertę. Został zatrzymany na miejscu. Podczas przeszukania funkcjonariusze zabezpieczyli u niego niespełna 2 tysiące złotych. Potem przewieziono go do policyjnej jednostki na przesłuchanie. 

47-latek odpowie za oszustwo i usiłowanie oszustwa. Za te czyny grozi mu kara od 6 miesięcy do maksymalnie 8 lat pozbawienia wolności. Prokuratura Rejonowa Kraków Śródmieście-Wschód zwróciła się do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Został on zaakceptowany. Oszust został doprowadzony do Aresztu Śledczego 28 listopada. 

 

Źródło: policja.pl, niezalezna.pl

Mateusz Mol
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo