Gdzie może być obraz Caravaggia skradziony z Palermo

W roku 1600 księża z Oratorio di San Lorenzo w Palermo zamówili u słynnego malarza Michelangelo Merisiego obraz do ołtarza. Caravaggio zamówienie przyjął i wkrótce powstało dzieło „Boże Narodzenie ze świętymi Wawrzyńcem i Franciszkiem”, które podczas specjalnej uroczystości zawieszono na honorowym miejscu. Białe stiuki i piękne rzeźby stały się tłem dla soczystych barw i dynamicznej sceny narodzin Jezusa. Ponad 450 lat później obraz, wart ok. 20 milionów dolarów, został skradziony. Od tamtej pory znajduje się na liście FBI przestępstw związanych ze sztuką w pierwszej dziesiątce poszukiwanych arcydzieł. Wartość obrazu szacuje się na 20 milionów dolarów. W 2015 roku w oratorium umieszczono kopię obrazu.

W oratorium nie było żadnych zabezpieczeń, gdy w nocy z 17 na 18 października 1969 roku weszli do środka złodzieje. Kradzież została odkryta przez dozorcę dopiero po 18 następnego dnia. Tropy w śledztwie wiodły do mafii. Informatorzy twierdzili, że najpierw obraz miał zostać sprzedany, ale kiedy transakcja nie doszła do skutku, zakopano go w jakimś wiejskim gospodarstwie pod Palermo. Zresztą razem z narkotykami i sporą sumą dolarów. Jeden ze skruszonych mafiozów Vincenzo La Piana wskazał nawet dokładne miejsce ukrycia skrzyni, ale przekopano całą okolicę i niczego nie znaleziono.

W 1980 roku brytyjski historyk i dziennikarz Petera Watson oświadczył, że w Laviano, w prowincji Salerno, nawiązał kontakt z marszandem, który zaproponował mu kupno dzieła. Umówił się na spotkanie, informując wcześniej policję, ale pech chciał, że kilka dni przed zaplanowanym oglądaniem obrazu, region ten nawiedziło potężne trzęsienie ziemi i dojechanie na miejsce było niemożliwe.

Jeden z tropów odsłonił inny skruszony – Francesco Marino Mannoia, który w rozmowie z sędzią Giovannim Falcone, stwierdził że osobiście wycinał obraz z ram, a następnie go zrolował co spowodowało zresztą jego poważne uszkodzenie. Niestety okazało się, że Mannoia mówił o innym obrazie skradzionym w podobnych okolicznościach.

W 1996 roku inny uwięziony mafioso Giovanni Brusca zaproponował, że zwróci obraz za złagodzenie wyroku, który otrzymał. Państwo włoskie odrzuciło ofertę. Z kolei Salvatore Cancemi, opowiadał w śledztwie, że widział dzieło Caravaggia podczas spotkań szefów mafii.

Nowe informacje pojawiły się 9 grudnia 2009 roku, kiedy podczas procesu sądowego skruszony Gaspare Spatuzza stwierdził, że „Boże Narodzenie” zostało powierzone w latach 80. rodzinie Pullarà, która ukryła go w stajni. Niczym nie zabezpieczone dzieło miały pogryźć szczury i świnie, a resztki płótna spalono. Ta wiadomość wstrząsnęła światem sztuki, ale już osiem lat później skradziony Caravaggio znów wrócił na pierwsze strony gazet. Mafioso Gaetano Grado zapewnił, że płótno jest ukryte za granicą, u szwajcarskiego antykwariusza. Śledztwo w tej sprawie nadal trwa.

 

 

Źródło: niezależna.pl

#Caravaggio #skradzione dzieło #„Boże Narodzenie ze świętymi Wawrzyńcem i Franciszkiem #Palermo #mafia

Magdalena Łysiak
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo