Dwie tuby Tuska

W niedzielny wieczór Donald Tusk debatował z Radosławem Sikorskim o miejscu Polski w Europie. To ciekawe, że można debatować z człowiekiem, który się ze swoim rozmówcą we wszystkim zgadza. „Debata” dotyczyła m.in. pandemii koronawirusa. Według Tuska rząd nie robi nic, żeby ochronić życie i zdrowie Polaków, i przez to „umrze kilkadziesiąt czy kilka tysięcy naszych rodaków”.

Chodziło z grubsza o to, że premier Mateusz Morawiecki, Jarosław Kaczyński czy w ogóle ktokolwiek związany ze Zjednoczoną Prawicą nie wprowadza teraz lockdownu. A nie wiem, czy przypominają sobie Państwo sytuację sprzed kilku miesięcy i krokodyle łzy działaczy Platformy Obywatelskiej nad dolą przedsiębiorców, szczególnie tych świadczących usługi w różnej postaci, jak np. restauratorzy, pozbawionych możliwości zarobkowania w czasie lockdownu. Jestem przekonany, że teraz, gdyby został on wprowadzony, Donald Tusk i jemu podobni zaczęliby dąć w tę samą tubę, zapominając o poprzedniej, tej od „zdrowia i życia tysięcy Polaków”. Byleby przeciw PiS. Nie ma co traktować tego typu ludzi poważnie. Bo żadnego sensu w ich słowach nie ma.
 

 

 

Źródło:

Igor Szczęsnowicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo