Bezkarni jak Lempart

Ponownie zadaję pytanie, dlaczego niejaka Marta Lempart bezkarnie łamie prawo i, śmiejąc się wszystkim w twarz, zapowiada kolejne prowokacje. Czym to się skończy? Pamiętamy słowa feministki Magdaleny Środy, która w Radiu Zet tłumaczyła stosowanie przemocy przez fanatyczne aborcjonistki.

– Nie to, że zachęcam do podkładania bomb. Ja po prostu rozumiem eskalację przemocy ze strony kobiet. Temu rządowi nie można odpowiedzieć inaczej niż przemocą, pokazaniem: „Zobaczcie, do czego jesteśmy zdolne” – mówiła Środa. Czy to nie jest podżeganie do przestępstw, podkładania bomb, namawianie do stosowania terroryzmu? Zastanówmy się, do czego zdolna jest Lempart i czym może się to skończyć. Parę dni temu zniszczyła wejście przed siedzibą PiS, co skończyło się tylko kłótnią pomiędzy feministkami. Czy Lempart poniesie konsekwencje w związku z art. 288 par. 1 Kodeksu karnego, który mówi, że „kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”? Za obrażanie i opluwanie policjantów żadna kara jej nie spotkała.
 

 

 

Źródło:

#Gazeta Polska Codziennie

Ryszard Kapuściński
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo