„Ludzie bili brawo, dziękując za wypowiedź”. Żurek w rozmowie z Niezalezna.pl tłumaczy oklaski dla Tuska

Sobotnia konwencja KOD-u wywołała liczne kontrowersje ze względu na udział w imprezie znanych opinii publicznej sędziów, którzy angażują się w spór wokół reform wymiaru sprawiedliwości, m.in. sędziego Waldemara Żurka. Spytaliśmy sędziego, czy oklaskiwał na stojąco i skandował hasło: „zjednoczona opozycja” po przemówieniu Donalda Tuska - Trudno mi powiedzieć, bo sytuacja w takim tłumie jest bardzo dynamiczna (…) Kiedy ktoś schodził z mównicy, ludzie bili brawo, dziękując za wypowiedź - tłumaczył w rozmowie z Niezalezna.pl Waldemar Żurek. Dodał, że „mówienie, że cokolwiek skandował” jest „nadinterpretacją”.

Waldemar Żurek
Autor: Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Waldemar Żurek pytany przez nas, czy uważa, że udział sędziów w konwencji organizacji, wpisującej się dość mocno w bieżący spór polityczny jest stosowny, podkreślił, że „szereg organizacji pozarządowych broni dzisiaj praworządności” a KOD w jego opinii „robił to od początku” jego powstania. - Ta organizacja dąży do przywrócenia ładu konstytucyjnego i nie widzę nic złego w udziale w jakichś rocznicowych obchodach, w tego typu wydarzeniu - powiedział nasz rozmówca.

Zaznaczył, że nie ma wpływu na to, kto zabiera głos i jak są „dobierane wystąpienia”, ale przyznał, że „nie ma wątpliwości, że sędziowie, broniąc praworządności wyszli z sal i budynków sądowych”, spotykając się z organizacjami pozarządowymi, „które nie są partiami politycznymi”. - Moim zdaniem, nie świadczy to w żaden sposób o zaangażowaniu politycznym sędziów, tylko jest to zaangażowanie pro-obywatelskie. Podobnie postrzegam swój udział w projekcie „Tour de Konstytucja” - tłumaczył.

- Dzisiaj niestety jest tak, że politycy, którzy łamią konstytucję notorycznie, zarzucają sędziom w jakiś sposób zaangażowanie polityczne wtedy, kiedy oni bronią praworządności. Odpowiadam więc - na konwencje partyjne jeździł nie będę, natomiast będą jeździł na spotkania organizacji obywatelskich, bez względu na to, jakie poglądy te organizacje prezentują, jeżeli bronią praworządności

- wyjaśniał sędzia Waldemar Żurek.

Przypomniał, że brał m.in. na spotkaniu, które odbyło się na Uniwersytecie Warszawskim, które było organizowane przez Ordo Iuris (Fundacja Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris-red.). - Jest to organizacja pozarządowa i ja mogę się zgadzać z ich tezami (wszystkimi, nie wszystkimi) lub nie, natomiast jako prawnik, mam też taki obowiązek, aby nabywać tzw. doświadczenie życiowe. Z takimi organizacjami się spotykam, rozmawiam, wchodzę w dyskusje i interakcje - przekonywał.

Powołał się w tym kontekście na model anglosaski - sędziów Sądu Najwyższego USA - Antonina Scalię i sędzię Ruth Bader Ginsburg, którzy „byli po różnych stronach sporu filozoficznego”. – To były osoby, które się cieszyły ogromnym szacunkiem społecznym w USA, chociaż miały określony światopogląd i różne poglądy na wiele zagadnień społecznych. - Nie widzę więc tutaj żadnego problemu. Ja nie ujawniam swoich poglądów politycznych - tłumaczył.

- Jeżeli dostanę zaproszenie od Rodzin Radia Maryja lub Ordo Iuris - wezmę udział w takim przedsięwzięciu i chętnie porozmawiam o praworządności, o konstytucji, o moim widzeniu kryzysu, który jest w Polsce

- zadeklarował.

Przypomnieliśmy, że konwencja KOD nie była pozbawiona akcentów politycznych, a jednym z przemawiających był najbardziej wpływowy dziś lider opozycji Donald Tusk. - Czy pan oklaskiwał na stojąco i skandował hasło: „zjednoczona opozycja” po przemówieniu Tuska? - spytaliśmy sędziego, wskazując na zamieszczone w sieci filmy z sobotniej konwencji KOD-u.

- Trudno mi powiedzieć, bo sytuacja w takim tłumie jest bardzo dynamiczna, więc ja nie chcę dzisiaj przesądzać. Musiałbym obejrzeć [relacje filmowe-red.] czy to rzeczywiście jestem ja. Przeważnie mieliśmy maski na tej sali, więc trudno mi powiedzieć

- odparł.

- Kiedy ktoś schodził z mównicy, ludzie bili brawo, dziękując za wypowiedź. Czy był to artysta, czy ktoś kto otwierał konferencję, czy ktoś, kto dostawał nagrodę. Mówienie, że cokolwiek skandowałem jest nadinterpretacją. To była zwykła kurtuazja - dodał.

Sędzia zaznaczył, że gdy rozpoczynał się tzw. „panel z udziałem polityków”, zgodnie ze „swoim planem” opuścił salę obrad i zakończył udział w spotkaniu.

- Natomiast ja na pewno jestem zwolennikiem przywrócenia ładu konstytucyjnego i obawiam się, że dzisiaj już będziemy mieli bardzo trudno przeprowadzić w pełni demokratyczne wybory, bo takie wybory przeprowadza się wtedy, kiedy ma się media publiczne, które spełniają swoją rolę ustawową i wtedy, kiedy ma się niezależny wymiar sprawiedliwości, który bada ważność wyborów - dodał.

Wyjaśniał, że w jego opinii, mamy do czynienia obecnie z „całkowitym zachwianiem systemu prawnego”, „brakiem demokracji” i brakiem „trójpodziału władzy”. - Więc ja, jako przedstawiciel jednej z władz konstytucyjnych będę dążył do tego, żeby metodami demokratycznymi i zgodnymi z prawem przywrócić ład konstytucyjny - zapewnił, deklarując udział w spotkaniach, które „są emanacją dążenia do przywrócenia ładu konstytucyjnego”, których nie odbiera jako „spotkań partii politycznych”.

Dopytywany, czy nie przeszkadza mu, że brał udział w spotkaniu organizacji, której „frontmanami” są osoby, (które mimo często uniewinniających orzeczeń sądów) są postrzegane jako wulgarne, agresywne, ubliżające policjantom (wskazaliśmy m.in. na Arkadiusza Szczurka), sędzia Waldemar Żurek podkreślił, że człowiek ten „nie występował na scenie” podczas sobotniej konwencji KOD.

Jak tłumaczył, „jest na >>ty<< z sędzią TK Krystyną Pawłowicz i „zdarzyło mu się kilkakrotnie jeść z nią obiad” gdy oboje byli członkami „legalnej” KRS. - To, że siedziałem z nią przy jednym stole (konsumowałem z nią obiad na stołówce, nie umawiałem się w restauracji) nie znaczy, że podzielam jej poglądy i że ucinaliśmy sobie jakieś pogawędki. Brałem też udział w komisjach sejmowych z udziałem posłów, senatorów i byłem tam dobrowolnie jako rodzaj eksperta, co nie znaczy, że podzielałem stanowisko tych osób. Czasem się zdarzyło, że ktoś z tych osób później okazał się przestępcą, uchylano mu immunitet (jak śp. senatorowi Stanisławowi Kogutowi) – przekonywał.

Zdaniem sędziego Żurka, to z jakimi ludźmi „się siedzi na sali” w takiej sytuacji jak sobotnia konwencja KOD jest „nie do przewidzenia”. - Ja nie traktuję pana Szczurka jako „frontmana”, nie znam jego spraw sądowych i nie wiem co on robi, ale wydaje mi się, że nie jest we władzach KOD-u - wyjaśniał.

O udział sędziów w konwencji KOD pytaliśmy też prezes zarządu głównego stowarzyszenia sędziów Themis, Beatę Morawiec. Niestety, z uwagi na urlop, pani sędzia (która przebywa za granicą) nie była w stanie odnieść się do naszych pytań. – Bardzo mi przykro, nie słyszałam nic na ten temat. Jestem od 14 dni na wyjeździe, więc nie śledzę na bieżąco tego co się dzieje w Polsce, bo nie mam możliwości – powiedziała nam sędzia Morawiec.

 



Źródło: niezalezna.pl

 

Przemysław Obłuski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo