Kompromitacja reportera TVN24. Nie umiał zadać pytania. Minister nie wierzył w to, co słyszy! [WIDEO]

Konferencja prasowa ministra zdrowia na temat nowych obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa z pewnością na długo zapadnie w pamięć reporterowi TVN. Arkadiusz Wierzuk, w imieniu tej stacji, miał spory problem ze sformułowaniem pytania do ministra. Poniżej publikujemy wideo.

Ministerstwo Zdrowia

Konferencja prasowa ministra zdrowia została zorganizowana w związku z nowym wariantem COVID-19. Rząd podjął decyzję o wprowadzeniu nowych obostrzeń. Chodzi m.in. o ograniczenie lotów z krajów Afryki do Polski oraz zmniejszenie limitu liczby osób mogących przebywać w placówkach kultury, kościołach, zgromadzeniach czy wydarzeniach sportowych.

Po konferencji pytania ministrowi zdrowia oraz rzecznikowi MZ mogli zadawać dziennikarze. Jednym z nich był reporter TVN 24 Arkadiusz Wierzuk. Niestety, pracownik stacji nie może zaliczyć swojego występu do udanych. Jak podaje portal tvp.info, Wierzuk przez kilkadziesiąt sekund próbował zadać pytanie ministrowi. Poniżej wideo. Omawiana sytuacja rozpoczyna się w 42:10 minucie nagrania.

Oto, jak wyglądała wymiana zdań pomiędzy reporterem TVN a przedstawicielami ministerstwa zdrowia: 

Reporter TVN24: Obowiązkowe szczepienia w przedszkolach. Jest projekt senacki, ale Częstochowa już takie rozwiązanie wprowadziła…
Niedzielski: Gdzie obowiązkowe szczepienie?
TVN24: W przedszkolach… egzekwowanie od rodziców…
Niedzielski: Pan o tym wie, że dzieci w przedszkolach jeszcze nie są szczepione. Ale to rodziców w przedszkolach ma się szczepić? Nie rozumiem, o czym pan mówi.
TVN24: Chodzi o projekt zmian dotyczący przedszkoli, dzieci i rodziców, od których by egzekwowano szczepienie.
Niedzielski: W przedszkolach ma być prowadzone szczepienie dla rodziców?

Andrusiewicz (rzecznik MZ): Przypomnę, że szczepienia dla dzieci będą dostępne od piątego roku życia. Przypomnę, że do przedszkoli chodzą też młodsi.

Dopiero po kolejnych kilkunastu sekundach reporterowi udało się doprecyzować, o co faktycznie mu chodziło. 

Reporter TVN24: W uzupełnieniu, chodzi o odrę i polio, gdzie warunkiem rekrutacji (do przedszkola – przyp. red.) jest przedstawienie szczepienia.
Niedzielski: Samorządy mają takie możliwości, a ja jako minister zdrowia namawiam, aby w miejscach, gdzie przebywają dzieci, było tworzone bezpieczne środowisko zdrowotne

Tvp.info dodaje, że pracownikowi TVN24 najprawdopodobniej chodziło o postanowienie wydane przez Naczelny Sąd Administracyjny, w którym podtrzymano uchwałę wydaną przez częstochowską radę miasta. Wprowadziła ona system dodatkowych punktów w ramach rekrutacji do przedszkoli dla tych dzieci, które otrzymały szczepionkę przeciw odrze i polio.

 

Źródło: tvp.info, niezalezna.pl

Mateusz Mol
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo