W Sejmie o rzezi wołyńskiej. Platforma zaniża liczbę ofiar

Wczoraj w Sejmie odbyła się dyskusja nad kształtem uchwały z okazji 70. rocznicy ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na polskiej ludności na Kresach Wschodnich. Efektem jest brak porozumienia i powrót do prac w podkomisji.

Władysława Siemaszków, Ludobójstwo; Zwłoki zamordowanych Polaków podczas napadu UPA na kolonię 26 marca 1943 r.
Wczoraj w Sejmie odbyła się dyskusja nad kształtem uchwały z okazji 70. rocznicy ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na polskiej ludności na Kresach Wschodnich. Efektem jest brak porozumienia i powrót do prac w podkomisji.

Posiedzenie sejmowej komisji kultury i środków przekazu sprowadziło się do odczytania kolejnych projektów i wygłoszenia opinii przez prezesa IPN‑u Łukasza Kamińskiego, sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa (ROPWiM) Andrzeja Kunerta oraz przedstawicieli polskiego MSZ-etu. Kompromisu nie znaleziono. Co istotne, spośród wszystkich projektów, tylko jeden, autorstwa Platformy Obywatelskiej, nie zawiera sformułowania, że zbrodnia ukraińskich nacjonalistów na polskich obywatelach była ludobójstwem.

– Projekt Platformy nie tylko nie mówi o ludobójstwie, ale też zaniża liczbę ofiar [70 tys., podczas gdy historycy mówią o ponad 100 tys.]. Liczba zgłoszonych projektów wskazuje na to, że może dojść do sytuacji jak z uchwałą w sprawie zamordowania Grzegorza Przemyka, którą podjęto, ale już po 30. rocznicy śmierci. Ta przewlekłość wynika z polityki historycznej lub jej braku. I tu nie chodzi o Wołyń, tylko o pomniejszanie wagi zdarzeń, które kształtują naszą tożsamość - mówi „Codziennej” prof. Ryszard Terlecki, historyk i poseł PiS.

Projekt Platformy mówi o „tragedii ludności polskiej”, co zdaniem większości posłów opozycji jest celowym złagodzeniem wymowy. Projekt Prawa i Sprawiedliwości wprost mówi o ludobójstwie i ustanowieniu 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian. Oddaje hołd „ofiarom zbrodni o znamionach ludobójstwa”. Projekt PSL‑u mówi natomiast o „strasznej masowej zbrodni” i „zwyrodniałych szowinistach ukraińskich mordujących bezbronną ludność polską”, Solidarna Polska zaś – o „apogeum zbrodni ludobójstwa”. Nieodczytany projekt SLD podobnie wskazuje na „apogeum ludobójczej zbrodni dokonanej na ludności polskiej”, ale opisuje jednak, że „obie strony [polska i ukraińska] mają swoje ciemne karty historii”.

Więcej na ten temat w "Gazecie Polskiej Codziennie"

 

 


Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wojciech Mucha
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo