Maria Teresa Kiszczak, żona byłego szefa komunistycznej bezpieki, opublikowała na swoim blogu dwa wiersze o katastrofie smoleńskiej. Pisze w nich o "umarłych, którym nie daje się spokoju", oraz o "nienawiści", która jest "wielkim złem".

Żona generała Kiszczaka to z wykształcenia ekonomistka, ale ma na swoim koncie dwa tomiki wierszy i dwie książki z bajkami dla dzieci. Wydała też dwie książki autobiograficzne (wśród nich "Żona generała Kiszczaka mówi").

Na swojej oficjalnej stronie internetowej Maria Teresa Kiszczak reklamuje prowadzonego przez siebie bloga "Jestem poetką". Można na nim znaleźć jej najnowsze "osiągnięcia" poetyckie, m.in. dwa wiersze poświęcone katastrofie smoleńskiej.

Pierwszy z nich, opublikowany 10 kwietnia 2013 r., nosi tytuł "Cisza pod tymi krzyżami" i wymierzony jest - jak łatwo się domyślić - w ludzi domagających się prawdy o katastrofie w Smoleńsku. Czytamy w nim m.in.:

Jak udowodnić prawdę?
Po co udowadniać?
Została udowodniona
[...]
Trumny wykopiemy
Z krzyżami wyjdziemy...
Cisza pod tymi krzyżami
Cisza nad tymi grobami
Nienawiść to wielkie zło


Drugi wiersz - zatytułowany "Jak udowodnić?" - jest jeszcze bardziej dosłowny:

Uwaga nadeszła
Tragiczna rocznica
Smoleńsk - Katyń
Potrząsanie sumieniami
Mózgami,
Umarłym nie daje się spokoju
Brzózkę obmierza się
Po raz czterdziesty
[...]
Kto winien? Piloci?
Odpowiedź zbyt banalna
Prezydenci, Premierzy?
- lepsze pytanie.
Jak udowodnić?
W czarnej skrzynce zapisane
Problemem jest jej odczytanie
Odpowiednio do zapotrzebowania.


Tatiana Anodina i Donald Tusk zyskali więc nowego sojusznika w sprawie Smoleńska. Utwory poetyckie małżonki byłego szefa MSW - nadzorującego w PRL krwawą komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa - z pewnością dodadzą otuchy także Maciejowi Laskowi i kierowanemu przez niego zespołowi ds. wyjaśniania raportu Millera.