Wykorzystywał nieletnie. Proces instruktora tańca niejawny

Sąd w całości wykluczył jawność procesu przeciwko instruktorowi tańca Pawłowi K. Mężczyzna został oskarżony o popełnienie m.in. przestępstw seksualnych wobec czterech kursantek, trzy z nich nie miał nawet 15 lat. Oskarżony nie przyznaje się do winy. Proces ruszy jeszcze w listopadzie.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

Postanowienie o wyłączeniu jawności całego procesu sąd wydał na posiedzeniu 31 sierpnia br. – podano w informacji przesłanej przez II Wydział Karny Sądu Okręgowego w Słupsku. Oznacza to, że pierwsza rozprawa wyznaczona na 30 listopada i kolejne będą się odbywały bez udziału publiczności i mediów.

Prokuratura Okręgowa w Słupsku oskarżyła Pawła K. o to, że będąc instruktorem tańca w miejskiej instytucji kultury, między 2013 r. a 2017 r. doprowadził do obcowania płciowego trzy dziewczynki w wieku poniżej 15 lat, w tym jedną przy użyciu przemocy, oraz doprowadził do poddania się innym czynnościom seksualnym przy użyciu przemocy jedną nastolatkę w wieku poniżej 18 lat.

Pawłowi K. za popełnienie zarzucanych mu przestępstw o charakterze seksualnym grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż trzy lata.

Prokuratura zarzuciła mu także, iż od 2015 r. do 2018 r. dopuścił się przestępstwa rozpijania co najmniej trzech małoletnich dziewcząt. Mężczyzna miał również w latach 2017-2018 pobierać od rodziców trzech pokrzywdzonych zawyżoną opłatę za lekcje tańca. Oszukał ich na łączną kwotę 1410 zł.

Paweł K. usłyszał zarzuty popełnienia łącznie dziewięciu przestępstw, w tym pięciu o charakterze seksualnym na szkodę czterech dziewcząt. Wszystkie pokrzywdzone dziewczynki były uczestniczkami kursu nauki tańca prowadzonego przez Pawła K. w Słupskim Ośrodku Kultury.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Paweł K. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw. Miał wyjaśniać, że "został pomówiony przez pokrzywdzone osoby", "że z żadną z pokrzywdzonych nie łączyły go relacje o charakterze seksualnym". Zaprzeczył także, by częstował je alkoholem lub że go dostarczał. Paweł K. miał mówić śledczym, że pieniędzy, których wyłudzenie mu się zarzuca, "nie przeznaczał na własne potrzeby, ale na koszty związane z wyjazdami zespołu na turnieje".

Akt oskarżenia, który trafił do sądu w kwietniu 2019 r., był następnie dwukrotnie zwracany prokuraturze celem uzupełnienia śledztwa. Jak mówił rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk, sąd "nakazywał śledczym uzyskanie opinii biegłego celem poprawienia jakości zapisu audio z przesłuchania jednego z małoletnich świadków, który notabene przesłuchiwany był przez sąd i to sąd zapewniał środki techniczne do nagrywania tego świadka".

Z początkiem stycznia 2021 r. prokuratura, po zrealizowaniu dodatkowych czynności wskazanych przez sąd okręgowy, po raz trzeci skierowała akt oskarżenia przeciwko Pawłowi K.

Sąd dwukrotnie także odrzucał wniosek prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec Pawła K. Zastosowano wobec niego policyjny dozór, zakaz opuszczania kraju, zbliżania się oraz kontaktowania się z pokrzywdzonymi oraz nakaz powstrzymywania się od prowadzenia zajęć z udziałem małoletnich. Musiał wpłacić 10 tys. zł poręczenia majątkowego.

Paweł K. w przeszłości nie był karany. 

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo