Popisy Pogoni i Rakowa w PKO BP Ekstraklasie. Lech przed derbami czuje oddech rywali

Piłkarze Pogoni Szczecin pokonali w 16. kolejce dotychczasowego wicelidera Lechię Gdańsk aż 5:1 i awansowali na drugie miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Popis skuteczności zademonstrował też czwarty Raków Częstochowa, który w przerwanym na godzinę meczu pokonał Zagłębie Lubin 4:0.

Kamil Grosicki błysnął w piłkarskiej Ekstraklasie
fot. Pogoń Szczecin

Bramki dla "Portowców" zdobyli Lukas Zahovic dwie, Damian Dąbrowski (z rzutu karnego), Sebastian Kowalczyk i Michał Kucharczyk. Lechia odpowiedziała tylko golem Łukasza Zwolińskiego - na 1:1.

Jednym z bohaterów gospodarzy był doświadczony Kamil Grosicki. 83-krotny reprezentant Polski wszedł na boisko w 22. minucie za kontuzjowanego Rafała Kurzawę i miał udział przy trzech trafieniach Pogoni.

Zasłużenie wygrany mecz przez Pogoń. Różnica czterech bramek jest za duża. Wygrała drużyna gotowa, my jesteśmy w procesie zmian

- przyznał trener Lechii Tomasz Kaczmarek, dodając, że "lepiej w jednym spotkaniu stracić pięć bramek, niż przegrać pięć meczów".

Pogoń za Lechem

Pogoń na swoim stadionie jest niezwykle skuteczna. W ośmiu meczach tego sezonu zanotowała siedem zwycięstw i jeden remis, bilans bramek w tych potyczkach wynosi 23-6. Szczecińska drużyna awansowała na drugie miejsce. Ma 32 punkty, podobnie jak lider Lech Poznań, który w niedzielnym meczu derbowym podejmie Wartę. Gdańszczanie spadli na trzecią pozycję (30).

Czwarty jest Raków (29, jeden mecz zaległy), który pokonał u siebie Zagłębie 4:0. Dwie bramki zdobył Ivi Lopez. W 21. minucie meczu w Częstochowie, przy stanie 0:0, doszło do awarii instalacji elektrycznej. Grę wznowiono po około godzinie.

Śląsk przełamał Stal

Po serii siedmiu meczów bez porażki tym razem wyższość rywala musiała uznać Stal. Mielczanie przegrali we Wrocławiu ze Śląskiem 1:2, choć od 45. minuty - gdy było jeszcze 0:0 - goście grali z przewagą zawodnika. Czerwoną kartkę zobaczył wówczas obrońca Śląska Konrad Poprawa. Wszystkie bramki w tym meczu padły między 77. i 81. minutą, a decydującą zdobył Petr Schwarz.

Każda passa się kiedyś kończy, ale nasza skończyła w najgorszych możliwych okolicznościach i nie ma na to żadnego wytłumaczenia. Ani Śląsk, ani Stal nie zagrały dzisiaj wielkiego meczu. My jednak graliśmy długi czas w przewadze. Może się zdarzyć, że grając w przewadze straci się jednego gola, ale nie dwa

- przyznał trener Stali Adam Majewski.

Ostatni w tabeli pozostał Górnik Łęczna (9 pkt). Beniaminek przegrał u siebie 1:2 z Górnikiem Zabrze, dla którego to drugie zwycięstwo w rzędu (wcześniej 3:2 z Legią Warszawa). Ozdobą meczu był gol po strzale z dystansu Lukasa Podolskiego - mistrz świata z 2014 roku trafił w drugim kolejnym spotkaniu.

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Raków Częstochowa #Pogoń Szczecin #PKO BP Ekstraklasa

jm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo