Premier odpowiada na publikację Onetu: Mieszanka domysłów, półprawd lub po prostu kłamstw!

Ocena pracy profesora Andrzeja Przyłębskiego jako ambasadora RP w Niemczech była i pozostaje bardzo wysoka - podkreślił dziś premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że to ocena zarówno jego jak i ministra spraw zagranicznych. Wcześniej, pozytywną ocenę pracy ambasadora RP w Niemczech wystawił wicepremier Jarosław Kaczyński.

Mateusz Morawiecki
Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Ambasador Polski w Berlinie profesor Andrzej Przyłębski zakończy w przyszłym roku swoją misję dyplomatyczna w RFN. Najprawdopodobniej będzie jeszcze pełnił swoje obowiązki do końca stycznia. 

W artykule "PiS na nowo mebluje polską dyplomację..." portal Onet sugeruje, że "wbrew oficjalnym komunikatom, rezygnacja ambasadora Polski w Berlinie prof. Andrzeja Przyłębskiego została wymuszona zarówno przez kierownictwo PiS, jak również przez centralę MSZ".

Szef rządu do artykułu Onetu odniósł się we wpisie na Facebooku.

- Wróciłem właśnie z Berlina, gdzie miałem okazję — zarówno z ustępującą Kanclerz Angelą Merkel jak i jej następcą Olafem Scholzem – omówić sytuację na polsko-białoruskiej granicy i szerszy kontekst polityczny. Rozmawialiśmy na temat agresywnych działań naszych wschodnich sąsiadów oraz zagrożeń dla europejskiego bezpieczeństwa. Nasze stanowisko spotkało się ze zrozumieniem strony niemieckiej. W drodze powrotnej przeczytałem artykuł w serwisie onet.pl poświęcony zmianom w naszej dyplomacji

- napisał szef rządu.

"Przykro to pisać, ale to niestety mieszanka domysłów, półprawd lub po prostu kłamstw, które – co staje się już niestety standardem – oparte są o tzw. anonimowe źródła"

- Ocena pracy profesora Andrzeja Przyłębskiego – zarówno moja jak i Ministra Spraw Zagranicznych - jako ambasadora RP w Niemczech była i pozostaje bardzo wysoka - podkreślił Morawiecki.

Jak dodał, "kadencja ambasadora Przyłębskiego już dawno dobiegła końca, ale to właśnie na prośbę MSZ pan ambasador kontynuuje nadal swoją misję w Berlinie, mimo oczywistych niedogodności spowodowanych względami rodzinnymi".

Premier zaznaczył, że "dla naszej dyplomacji placówka w Berlinie ma strategiczne znaczenie". "Obsadzenie ambasady RP w Niemczech dyplomatą tak wszechstronnie wykształconym i doświadczonym jest dużym wyzwaniem, ale jestem przekonany, że wkrótce będziemy mogli zaprezentować odpowiednich kandydatów" - podkreślił.

- W odróżnieniu od anonimowych źródeł z tekstu redaktora onetu podpisuję się pod powyższymi wyjaśnieniami z imienia i nazwiska

- dodał Morawiecki.

W sprawie ambasadora Przyłębskiego oświadczenie wydał wcześniej prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Artykuł skomentowało także MSZ. "W odpowiedzi na nieprawdziwe doniesienia medialne informuję, że Ambasador RP w Republice Federalnej Niemiec prof. Andrzej Przyłębski zwrócił się w dniu 25 października br. do Ministra Spraw Zagranicznych z prośbą o zwolnienie go z pełnionej funkcji z dniem 31 stycznia 2022 r. Prośbę uzasadnił względami osobistymi. Minister Spraw Zagranicznych, bardzo wysoko oceniając pracę Pana Ambasadora, z żalem przyjął jego prośbę" - napisał w oświadczeniu rzecznik resortu dyplomacji Łukasz Jasina.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Mateusz Morawiecki

mk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo