Najpierw nawołują do bojkotu, teraz narzekają na pracę sądów. "Dezinformacja i manipulacja"

Po pięciu latach reform wymiaru sprawiedliwości obywatel dłużej czeka na rozpoznanie sprawy przez sąd - stwierdziło w raporcie stowarzyszenie sędziowskie Iustitia. Resort sprawiedliwości odpowiada, że rezultaty raportów Iustitii to dezinformacja i manipulacje danymi. - Przecież to środowisko Iustitii wzywało do bojkotu nominacji sędziowskich, zgromadzenia sędziowskie przestały pracować - powiedział wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł.

fot. Aleksiej Witwicki | GAZETA POLSKA

Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia" opublikowało dwa raporty dotyczące tempa pracy sądów w ostatnich pięciu latach i podczas pandemii.

Jak wynika z raportu "Obietnice a rzeczywistość. Statystyki sądów rejonowych po pięciu latach reform. 2015-2020", obywatele dłużej czekają na rozpoznanie sprawy przez sąd niż przed reformą wymiaru sprawiedliwości. Stowarzyszenie podaje, że w sprawie cywilnej procesowej czas trwania postępowania sądowego wzrósł ok. 44 proc. - z 10,3 miesiąca w 2015 r. do 14,8 miesięca w 2020 r. Z kolei w sprawie cywilnej nieprocesowej wzrost wyniósł 91 proc. - z 5,5 miesiąca w 2015 r. do 10,5 miesięca w 2020. "W sprawie z prawa pracy z 8,4 miesiąca do 10,7 miesięcy (o ok. 28 proc.), w sprawie rodzinnej z 5,8 miesiąca w 2015 r. do 8,0 miesięcy w 2020 r. (o ok. 38 proc.), w sprawie gospodarczej z 13,5 miesiąca w 2015 r. do 17,6 miesięcy w 2020 r. (o ok. 30 proc.) - wylicza w raporcie Iustitia.

W raporcie wskazano też, że w latach 2015-2020 spadła ogólna liczba sędziów i doszło do licznych przesunięć sędziów pomiędzy poszczególnymi pionami. Podkreślono przy tym, że zwiększyła się przy tym liczba spraw wpływających do sądów. Według autorów raportu skutkiem problemów kadrowych są wydłużające się terminy wyznaczenia pierwszej rozprawy oraz coraz dłuższy czas trwania całego postępowania.

W raporcie zawarto też rekomendacje. Zdaniem autorów poprawa sytuacji w sądownictwie możliwa jest poprzez odciążenie sędziów - zmniejszenie liczby spraw przypadających na jednego sędziego, unowocześnienie postępowania sądowego, promowanie alternatywnych sposobów rozwiązywania sporów oraz uregulowanie kwestii wadliwości powołań na stanowiska sędziowskie.

W opracowaniu Iustitii sformułowano też 28 rekomendacji dotyczących głównie kierunków zmiany prawa. W raporcie zaproponowano m.in. możliwość elektronicznego podpisywania wyroków, wprowadzenie pieczęci elektronicznej, uporządkowanie sposobu prowadzenia zdalnych rozpraw.

Do wyników tych raportów odniósł się wiceszef MS Marcin Warchoł.

"To dezinformacja i manipulacja danymi. Przecież to środowisko Iustitii wzywało do bojkotu nominacji sędziowskich, zgromadzenia sędziowskie przestały pracować. Ich celem jest anarchizacja i destabilizacja wymiaru sprawiedliwości w Polsce"

- powiedział Warchoł.

Wiceminister, komentując raporty wskazał, że problem kwestionowania statusu sędziego w Polsce, który - jego zdaniem - wpływa na pracę sądów został "wytworzony przez stowarzyszenie Iustitia".

"Oni odmawiali opiniowania kandydatur na sędziów przez zgromadzenia sędziowskie, co blokowało proces nominacyjny na wiele miesięcy, wzywają do bojkotu już powołanych sędziów odmawiając orzekania z nimi, kwestionują ich powołanie i proponują pozbawienie z urzędu funkcji sędziowskich sędziów powołanych przez obecną KRS. To jest dopiero zapaść"

- dodał Warchol.

Odnosząc się do kwestii pracy sądów w pandemii powiedział, że resort sprawiedliwości przygotował pakiet rozwiązań pozwalających na sądzenie sądom.

"Te rozwiązania funkcjonują, a sądy mimo pandemii pracują" - oświadczył wiceminister.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

bm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo