Żołnierze WOT zdali egzamin w momencie próby. Lisiewicz: Taka jest siła prawdziwej dekomunizacji!

Powołanie Wojsk Obrony Terytorialnej było krytykowane przez niektórych polityków, ale okazało się "strzałem w dziesiątkę". - To pokazuje, jaka jest siła prawdziwej, nie udawanej zmiany, dekomunizacji - mówił w programie "W Punkt" w Telewizji Republika zastępca redaktora naczelnego "Gazety Polskiej" Piotr Lisiewicz. Warto przeczytać jego tekst o WOT w najbliższym wydaniu tygodnika - już w środę!

Marian Kowalski, Katarzyna Gójska, Piotr Lisiewicz
fot. Telewizja Republika

Wojska Obrony Terytorialnej w momencie próby zdają egzamin na najwyższą ocenę. Żołnierze WOT pokazali swoją przydatność zarówno w czasie epidemii koronawirusa, jak i podczas wojny hybrydowej na granicy polsko-białoruskiej. W programie "W Punkt" na antenie Telewizji Republika redaktor Katarzyna Gójska zapytała swoich gości o to, jak oceniają postawę żołnierzy.

- Bardzo się cieszę, że powstały WOT. Kiedy kandydowałem w wyborach prezydenckich w 2015 roku, to postulowałem o utworzenie takiego komponentu sił zbrojnych - powiedział Marian Kowalski. 

Z kolei Piotr Lisiewicz zapowiedział swój najnowszy tekst w tygodniku "Gazeta Polska" - już w środę będziecie mogli przeczytać o zawodnikach i zawodniczkach ze sportów walki, którzy garną się do służby w "Terytorialsach". 

- Wojska Obrony Terytorialnej okazały się w czasie wojny hybrydowej niezastąpione. Wśród sportowców dyscyplin walki, MMA, kickboxingu, boksu, jest wielka moda na WOT (...) To strasznie żywe wśród tych żołnierzy, ja opisuję konkretne przypadki

- mówił Lisiewicz, dając przykład chociażby Sary Jóźwiak.

- To pokazuje, jaka jest siła prawdziwej, nie udawanej zmiany, dekomunizacji. Kiedy Antoni Macierewicz zakładał te wojska, to oczywiście miało to swoją cenę, kiedy wyrzucał tych z WSI, i tak dalej. Polskość, kiedy się wywali tą komunę na zbity pysk, staje się atrakcyjna dla takich ludzi, jak ludzie ze sportów walki. Tak samo będzie w innych dziedzinach: w policji, na uczelniach wyższych

- podkreślił, konkludując:

Dzięki temu, że to popiskiwanie celebrytów zderza się z ludźmi, którzy tworzą WOT, wiedzą co to jest walka, pomoc w sprawie pandemii, dzięki temu my tę wojną hybrydową wygrywamy. Jej celem miało być osłabienie Polski, osłabienie polskiego rządu. To nie wyszło!

 

 


Źródło: niezalezna.pl

#Wojska Obrony Terytorialnej #WOT

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo