Warchoł: Wyrok w sprawie wypadku na Sokratesa jest niesprawiedliwy

Wyrok ws. wypadku drogowego przy ul. Sokratesa jest niesprawiedliwy i zbyt łagodny - powiedział wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. Jego zdaniem orzeczenie to podważa zaufanie do sądownictwa i rozzuchwala piratów drogowych.

zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

Chodzi o wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie, który w poniedziałek uznał Krystiana O. za winnego nieumyślnego spowodowania wypadku i skazał go za to na 7 lat i 10 miesięcy więzienia. Mężczyzna w październiku 2019 r. spowodował wypadek na przejściu na ul. Sokratesa. Zginął w nim 33-letni Adam G. Uratowała się jego żona oraz trzyletni syn. Warszawski sąd nie przychylił się do stanowiska prokuratury i skazał Krystiana O. za nieumyślne spowodowanie wypadku, a nie za zabójstwo.

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł, pytany o ten wyrok odparł, że jest on błędny. Jego zdaniem stołeczny sąd powinien przypisać mężczyźnie zamiar ewentualny zabójstwa.

Można przypisać sprawcy, taki zamiar, gdy obejmował on swoją świadomością możliwość urzeczywistnienia przestępnego stanu rzeczy, a świadomość ta nie powstrzymała go od podjęcia zachowania

 - powiedział Warchoł cytując uznanego karnistę Władysława Woltera.

"Decyzja sądu jest błędna. Sprawca, który pędził z prędkością 134 km/h i przekroczył dopuszczaną prędkość o 84 km obejmował świadomością, że ktoś na tej gęsto zabudowanej, osiedlowej ulicy, pełnej zazwyczaj rodzin z dziećmi, będzie przechodził, dziecko wyjedzie na rowerku, czy wybiegnie za piłką, że nie zdąży wyhamować" - mówił Warchoł.

Wiceminister zwrócił przy tym uwagę, że sprawca wypadku jechał zmodyfikowanym autem. "Zmodyfikowane były koła, zawieszenie, układ kierowniczy i hamulcowy. Nawet jeżeli ten mężczyzna próbował hamować, to przy tak zmodyfikowanym aucie, wąskiej osiedlowej uliczce, te próby były z góry skazane na niepowodzenie. W związku z tym kwalifikacja zabójstwa z zamiarem ewentualnym była w tym wypadku jedyną możliwością" - dodał.

Dlatego uważam wyrok za niesprawiedliwy. Jest zbyt pobłażliwy i łagodny. Podważa też zaufanie do wymiaru sprawiedliwości. To jest wręcz rozzuchwalanie piratów drogowych

- powiedział Warchoł. Dodał przy tym, że orzeczenia sądów powinny wychowywać i oddziaływać na społeczeństwo, a nie podważać zaufanie do sądownictwa.

Krystian O., który w październiku 2019 r. spowodował śmiertelny wypadek na przejściu na ul. Sokratesa, usłyszał w poniedziałek wyrok skazujący go na karę 7 lat i 10 miesięcy więzienia. Sąd nie przychylił się do stanowiska prokuratury i skazał mężczyznę za nieumyślne spowodowanie wypadku, nie zabójstwo. Proces w tej sprawie toczył się od marca tego roku.

Jak uzasadnił sąd, zebrane w sprawie dowody świadczą o rażącym naruszeniu prawa, jednak już nie o tym, że Krystian O. godził się na pozbawienie kogoś życia. "Krystian O. podjął manewr hamowania, jeszcze zanim zobaczył mężczyznę na przejściu" - podkreślił sąd.

Poniedziałkowy wyrok jest nieprawomocny. Apelację w sprawie zapowiedziała już prokuratura.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

#wypadek #Sokratesa #Marcin Warchoł

mt
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo