Były tenisista, znawca sztuki - tak dotychczas postrzegano Wojciecha F.. Teraz jest bohaterem skandalu, bo - jak pisze "Wprost" - F. zajmuje się również poznawaniem młodych kobiet z bogatymi panami.

"Informacje o tym, że znany polski tenisista zajmuje się poznawaniem ze sobą młodych dziewcząt i starszych panów, krążyły od dawna. Kilkanaście dni temu do redakcji "Wprost" trafiło nagranie, które potwierdza te pogłoski" - czytamy na stronie internetowej tygodnika.

Reporterka "Wprost" zdecydowała się na przeprowadzenie dziennikarskiej prowokacji. Wysłała do F. SMS-a, że jest zainteresowana zapoznaniem kogoś majętnego. "I zarobić przy poznaniu miłych panów" - podkreśliła. Na reakcję F. nie czekała długo. Zaprosił ją do swojej galerii w Warszawie. Zadał kilka pytań, a później zaproponował spotkanie z jego przyjacielem, który miał przyjechać do Europy z Nowego Jorku, w który na stałe mieszka.

"Bardzo fajny facet. To jest pewnego rodzaju wyróżnienie dla ciebie, to jest wyjątkowy człowiek, wyjątkowy. Zaprasza go prezydent, premier, najbogatsi ludzie w Polsce, tacy naj, naj, naj" - cytuje "Wprost" F.

Podczas innego spotkania dziennikarka przyprowadziła koleżankę. F. miał ją oglądać, sprawdzał figurę kobiety, próbował pocałować i - według dziennikarki - zachowywał się jakby robił to od dawna.

"Miałam wrażenie, że jestem w takiej fabryce – nie jesteśmy tam pierwsze ani ostatnie” - stwierdziła koleżanka reporterki.

F. podczas rozmowy z naczelnym "Wprost" próbował zablokować publikację opisującym jego "drugą twarz".