Czy prezydent USA jest zdolny do pracy? Spekulacji o zdrowiu Bidena ciąg dalszy. Głos zabrał lekarz

Czy Joe Biden jest w stanie pełnić obowiązki prezydenta USA? - to pytanie zadaje sobie coraz więcej Amerykanów, a 48 procent z nich, jak wynika z najnowszego badania, ma ogromne wątpliwości w tej kwestii. Pogłoski o stanie zdrowia najstarszego urzędującego prezydenta w historii USA potęgują niezręczne sytuacje, do jakich dochodzi z udziałem głowy państwa.

Joe Biden
Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Stan zdrowia prezydenta USA Joe Bidena to temat, który od dłuższego czasu wałkują amerykańskie media. Republikańscy kongresmeni, w tym były naczelny lekarz Białego Domu Ronny Jackson, wielokrotnie wzywali Bidena do poddania się badaniom funkcji poznawczych, sugerując, że ma demencję.

W internecie krąży wciąż nagranie z sierpniowego spotkania prezydenta USA Joe Bidena z premierem Izraela Naftalim Benetem, na którym widać, jak przywódca USA najwyraźniej zasypia podczas rozmowy. Ten niezręczny incydent wprawił obserwatorów w zakłopotanie i wywołał lawinę niepochlebnych komentarzy.

Z kolei niedawno do sieci trafił fragment jego wystąpienia w CNN, podczas którego Biden stoi przez dłuższą chwilę nieruchomo, z zaciśniętymi pięściami. Nie wiadomo, skąd wzięło się takie zachowanie prezydenta USA. 

Również podczas szczytu COP 26 kamery wychwyciły prezydenta USA w dość niezręcznym momencie. Filmik z udziałem prezydenta, który miał uciąć sobie drzemkę w trakcie obrad, został obejrzany miliony razy i tylko spotęgował i tak spore już wątpliwości Amerykanów.

Jak wskazuje opublikowany w tym tygodniu sondaż dla portalu Politico, 48 proc. Amerykanów uważa, że prezydent nie jest wystarczająco sprawny umysłowo, by sprawować swoją funkcję, a tylko 40 proc. uważa, że cieszy się dobrym zdrowiem.

Biden miał w przeszłości kilka problemów zdrowotnych. W 1988 r. przeszedł operację z powodu stwierdzenie u niego dwóch tętniaków mózgu. Przeszedł też operację usunięcia woreczka żółciowego. Ostatnie opublikowane przez Bidena badanie - w grudniu 2019 r. - stwierdziło, że mimo ogólnie dobrego stanu zdrowia cierpi na migotanie przedsionków i zaburzenie rytmu serca. Wczoraj Biden formalnie przekazał obowiązki głowy państwa wiceprezydent Kamali Harris w związku z rutynową kolonoskopią. Zabieg został wykonany w ramach corocznych badań medycznych prezydenta.

Lekarz o stanie zdrowia Bidena

Obaw nie podziela prezydencki lekarz dr Kevin O'Connor, który w sześciostronicowym, szczegółowym liście podsumował piątkowe badania, jakie Biden przeszedł w wojskowym szpitalu Walter Reed w Bethesdzie w stanie Maryland. Lekarz stwierdził, że mimo ogólnego dobrego stanu zdrowia, prezydent nadal cierpi na migotanie przedsionków (częste zaburzenie rytmu serca) i hiperlipidemię, choć ocenił, że poziom cholesterolu i innych lipidów w krwi prezydenta był niski. Doktor zwrócił też uwagę na artretyzm kręgosłupa powodujący u Bidena dyskomfort i sztywność chodu, a także łagodną neuropatię obwodową (zaburzenia czucia) w jego stopach.

O'Connor podkreślił, że szczegółowe badanie neurologiczne nie wykazało u prezydenta żadnych zaburzeń centralnego układu nerwowego takich jak choroba Parkinsona, stwardnienie rozsiane, czy udar. Rutynowa kolonoskopia - która była powodem przekazania na 85 minut władzy wiceprezydent Kamali Harris - nie wykazała niepokojących zmian.

Lekarz ujawnił, że Biden przyjmuje leki przeciwzakrzepowe (apiksaban), statyny (lek obniżający cholesterol), a także środki przeciwalergiczne i lek łagodzący refluks żołądka.

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl

#prezydent #USA #Joe Biden

mk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo