Tragedia w kopalni. Nie żyje 29-letni górnik

Nie żyje 29-letni górnik poszkodowany w wyniku piątkowego przerwania podziemnej tamy izolacyjnej w rybnickiej kopalni Chwałowice - potwierdziła Polska Grupa Górnicza, do której należy zakład. Dwaj inni pracujący w pobliżu tamy górnicy trafili do szpitala.

W tej kopalni trwa akcja ratunkowa
Autorstwa Klaumich49 - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=45484577

Zmarły górnik to dwunasta w tym roku śmiertelna ofiara pracy w polskim przemyśle wydobywczym i ósma w kopalniach węgla kamiennego. Jak poinformował rzecznik Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Głogowski, do wypadku doszło w piątek w wyrobisku ok. 700 metrów pod ziemią, gdzie trzej górnicy prowadzili prace przy doszczelnieniu tzw. zrobów, w ramach prowadzonej profilaktyki pożarowej.

"Doszło do przerwania tamy izolacyjnej oraz wylania się tzw. podsadzki, czyli mieszaniny wody i popiołu" - podał rzecznik. Przyczyny i okoliczności wypadku ustalają nadzór górniczy i kopalniane służby; powiadomiono także prokuraturę.

Dwaj górnicy zostali szybko ewakuowani z zagrożonego rejonu i przytomni przetransportowani na powierzchnię. Trafili do szpitala w Rybniku-Orzepowicach; w czasie transportu byli w dobrym stanie, obecnie przechodzą badania.

Poszukiwania trzeciego poszkodowanego, z którym po wypadku utracono kontakt, rozpoczęły cztery zastępy ratownicze z kopalni Chwałowice oraz z wyspecjalizowanej stacji ratownictwa górniczego. Ratownicy zlokalizowali i wydostali poszkodowanego z rejonu wypadku oraz nieprzytomnego przetransportowali na podszybie. Prowadzona tam reanimacja nie powiodła się - lekarz potwierdził zgon 29-letniego górnika.

Podsadzka, która wyciekła po przerwaniu tamy, to materiał, którym wypełnia się tzw. zroby - pustki po eksploatacji węgla.

Rybnicki Ruch Chwałowice jest częścią kopalni ROW - jednego z wiodących zakładów Polskiej Grupy Górniczej, będącej największym krajowym producentem węgla kamiennego. Od początku tego roku w kopalniach PGG zginęło siedmiu górników, w tym pięciu zatrudnionych w spółce i dwóch pracowników zewnętrznych firm usługowych.

Zmarły w piątek pracownik był zatrudniony w kopalni jako młodszy górnik. Wypadek bada Okręgowy Urząd Górniczy w Rybniku.

 

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Rybnik #kopalnia #akcja ratunkowa

mk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo