Pracownicy węgierskiej służby zdrowia nie mogą się zwolnić z pracy

Węgierski rząd zakazał pracownikom służby zdrowia i organom podporządkowanym zwalniania się z pracy. Decyzja podyktowana jest rekordową falą zakażeń koronawirusem w państwie. Dekret nie dotyczy wypowiedzeń ze skutkiem natychmiastowym.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

"Sytuacja jest taka, że trzeba sobie uświadomić: w niektórych branżach nie można odejść z pracy"

– oznajmił w piątek premier Viktor Orban w Radiu Kossuth.

Dekret obowiązuje od piątku. Nie dotyczy wypowiedzeń ze skutkiem natychmiastowym.

Orban podkreślił, że Węgry są „po szyję w czwartej fali” pandemii i wszyscy, którzy się jeszcze nie zaszczepili przeciw koronawirusowi, narażają własne życie. Zaznaczył, że gdyby wszyscy byli zaszczepieni, nie doszłoby do czwartej fali lub „byłaby to tyko falka”. Wyraził też przekonanie, że „nie da się uniknąć, by w końcu wszyscy się zaszczepili”.

W ciągu ostatniej doby na Węgrzech zanotowano najwięcej nowych zakażeń koronawirusem od początku pandemii: 11 289. Jest to więcej niż w szczycie trzeciej fali w marcu.

Zmarło też 135 chorych na Covid-19, podnosząc łączną liczbę śmiertelnych ofiar tej choroby od początku pandemii do prawie 33 tys.

Na Węgrzech zaszczepiło się dotąd przeciw koronawirusowi obiema dawkami 5 mln 789 tys. osób, czyli niecałe 60 proc. ludności. Trwa podawanie trzeciej dawki, którą przyjęło dotąd 1 mln 765 tys. osób.

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo