Dr Anusz: W sprawie Białorusi opozycja pójdzie za wyborcami

W sprawie sytuacji na granicy opozycja stanęła przed sporym dylematem. Czy iść za swoimi wyborcami? Czy próbować narzucać im swoją narracje krytyczną wobec rządu? - Moim zdaniem w tej chwili większość ugrupowań opozycyjnych będzie tę krytykę wobec działań rządu łagodzić jeśli chodzi o relację z Białorusią i tym, co się dzieje na Wschodzie. Będą chcieli iść za wyborcami, którzy już poparli rząd, bo ich jest zdecydowanie więcej – uważa politolog dr Andrzej Anusz.

Fot. Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

Sytuacja na wschodniej granicy Polski powinna wywołać wśród polskiej klasy politycznej chęć współpracy ponad podziałami dla dobra całej Rzeczpospolitej. Po ostatnich zachowaniach niektórych parlamentarzystów widzimy, że szansa na to istnieje. Niestety, mimo wszelkich apeli i tłumaczeń w naszym kraju istnieje także grono tzw. „pożytecznych idiotów”, których liczną reprezentację wyłowimy ze środowiska celebrytów.

O to, czy w sytuacji realnego zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski wyborcy opozycji spod szyldu „je*ać PiS” są w stanie odrzucić swoje sympatie polityczne i współdziałać z oponentami, spytaliśmy politologa dr. Andrzeja Anusza.

- W momencie kiedy następuje poczucie zagrożenia i możliwość agresji z zewnątrz w sposób naturalny następuje konsolidacja władzy, która na co dzień przeciwstawia się tym zjawiskom. W związku z tym mamy taką sytuację, że elektorat obozu rządzącego naturalnie popiera działania rządu, a dołącza do niego także część wyborców opozycji. Widać to w badaniach opinii publicznej, że działania rządu wobec sytuacji na granicy z Białorusią popiera zdecydowana większość społeczeństwa, więcej niż PiS mógłby liczyć w sondażach bezpośredniego poparcia dla partii

– powiedział nam dr Anusz.

Dodaje również, że w całej tej sytuacji „opozycja stanęła przed sporym dylematem”

Czy iść za swoimi wyborcami? Czy próbować narzucać im swoją narracje krytyczną wobec rządu? Moim zdaniem w tej chwili większość ugrupowań opozycyjnych będzie tę krytykę wobec działań rządu łagodzić jeśli chodzi o relację z Białorusią i tym, co się dzieje na Wschodzie. Będą chcieli iść za wyborcami, którzy już poparli rząd, bo ich jest zdecydowanie więcej. W związku z tym działania opozycji będą wynikały w dużym stopniu z pewnego pragmatyzmu politycznego. Wiadomo, że opozycja jest podzielona i niektóre strony mogą jednak chcieć zbijać kapitał polityczny na konflikcie z partią rządzącą. Natomiast uważam, że będzie to marginalne działanie, bo wyborcy oczekują teraz innego zachowania – wskazuje nasz rozmówca.


 

 


Źródło: niezalezna.pl

Jan Przemyłski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo