Totalna opozycja wycofuje się z prowokacji? Lisiewicz: Owsiaki, Ochojskie i Stuhry są narzędziem Łukaszenki

- Małżeństwo Stuhrów, Jerzy Owsiak, Janina Ochojska - oni nie tylko działają przeciwko Polsce, ale także działają przeciwko tym imigrantom, których Łukaszenka zwozi, bo on będzie zwoził tak długo, jak to będzie konieczne. Dopóki będą Owsiaki, Ochojskie i Stuhry przy granicy i będą mieli jakikolwiek wpływ na opinię publiczną w Polsce, to Łukaszenka będzie to robił - powiedział publicysta "Gazety Polskiej" Piotr Lisiewicz w rozmowie z redaktor Katarzyną Gójską w programie Telewizji Republika "W punkt".

Telewizja Republika

We wtorek po południu Sejm wysłuchał informacji rządu ws. aktualnej sytuacji na polsko-białoruskiej granicy oraz o podejmowanych działaniach. Głos zabrali premier Mateusz Morawiecki, szef MON Mariusz Błaszczak i szef MSWiA Mariusz Kamiński.

Odwrót totalnej opozycji 

Wyjątkowo spokojnie, jak na swoje standardy, zachowywali się dzisiaj posłowie totalnej opozycji. Piotr Lisiewicz nawiązał do wypowiedzi Mariana Kowalskiego, który stwierdził, że "Jachiry zostały zamknięte w kiblu". - To dość obrazowo powiedziane, ale faktycznie tak było - powiedział publicysta "Gazety Polskiej". 

- Był sygnał od zwykłych posłów opozycji, którzy mają kontakt z ludźmi w terenie i widzą oni, że ten filmik, gdzie generałowie Skrzypczak, Różański mówią o tym, że żołnierze powinni przestać wykonywać rozkazy, nie cieszy się poparciem - 60 przeciw, 1 za - tak rozkładają się sympatie internautów. Ludzie powiedzieli - i widać to po tych szeregowych posłach opozycji - "jesteście kompletnymi pajacami, jak to robicie, albo agentami wpływu" 

- powiedział Piotr Lisiewicz. 

Narzędzia Łukaszenki 

Gość Katarzyny Gójskiej stwierdził, że ludzie, którzy jeżdżą na granicę i organizują prowokacje "są narzędziem Łukaszenki" - Małżeństwo Stuhrów, Jerzy Owsiak, Janina Ochojska - oni nie tylko działają przeciwko Polsce, ale także działają przeciwko tym imigrantom, których Łukaszenka zwozi, bo on będzie zwoził tak długo, jak to będzie konieczne. Dopóki będą Owsiaki, Ochojskie i Stuhry przy granicy i będą mieli jakikolwiek wpływ na opinię publiczną w Polsce, to będzie to robił - powiedział. 

- Po tych niemających wigoru wypowiedziach posłów opozycji z dzisiaj widać, że chyba jednak mamy szansę wygrać tę rozgrywkę. Co będzie dalej? To wie Vladimir Putin i jego rosyjscy agenci w Polsce. Jeden - już nie będę mówił który - się wysypał, że wie bardzo dużo 

- zaznaczył. 

 


Źródło: Niezalezna.pl

Adrian Siwek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo