Marsz „Ani jednej więcej” przerodził się w polityczny wiec. Nie obyło się bez "jeb** PiS"

Ulicami Warszawy przeszedł dziś marsz pod hasłem "Ani jednej więcej", w którym oprócz mieszkańców stolicy wzięli udział politycy opozycji - w tym Donald Tusk, a także aktywistki Strajku Kobiet, czy znane z wielu innych demonstracji twarze. Ostatecznie "pokojowa" manifestacja przerodziła się w polityczny wiec, a zebrani wykrzykiwali "jeb** PiS".

foto: Przemysław Obłuski/niezalezna.pl,

Marsz "Ani jednej więcej", do udziału w którym wzywał wczoraj m.in. lider Platformy Obywatelskiej, Donald Tusk, wyruszył spod gmachu Trybunału Konstytucyjnego. Na miejscu zebrało się kilka tysięcy uczestników, wśród których oprócz czołowych polityków opozycji, można było zobaczyć znanych z ulicznych manifestacji Katarzynę A., tzw. "babcię Kasię" oraz Mateusza Kijowskiego, byłego lidera KOD.

Manifestację zorganizowano w reakcji na śmierć 30-latki z Pszczyny. W miniony weekend media obiegła historia 30-latki, która trafiła do szpitala w Pszczynie będąc w 22. tygodniu ciąży, kiedy odeszły jej wody płodowe. U płodu już wcześniej stwierdzono wady rozwojowe. Kobieta zmarła w wyniku wstrząsu septycznego. Rodzina zmarłej stoi na stanowisku, że lekarze zbyt długo zwlekali z zakończeniem ciąży, co przyczyniło się do śmierci 30-latki.

Duża część opozycji sprawę śmierci 30-latki wiąże z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z października 2020 r., który uznał za niezgodną z konstytucją tzw. aborcyjną przesłankę eugeniczną.

Manifestujący przeszli pod gmach Ministerstwa Zdrowia niosąc ze sobą transparenty z napisami "Ani jednej więcej". Niektórzy, tak jak Katarzyna A., trzymali w rękach nieco bardziej dosadne i obraźliwe hasła: "Zamordowaliście Izę. O ilu nie wiemy?".

Na kontach Twitterowych polityków Koalicji Obywatelskiej pojawiły się też zdjęcia z manifestacji.

Na manifestacji byli też uśmiechnięci politycy Lewicy.

Wśród kobiet skandujących hasło "Ani jednej więcej" stał poseł Michał Szczerba. Do grupy podszedł w pewnym momencie mężczyzna. 

Przepraszam bardzo, na Alasce są psy białe. Najstarsze psy na kuli ziemskiej. Jak się nazywają? Samojeby

- powiedział mężczyzna, który celowo zrobił błąd w nazwie psów, które w rzeczywistości nazywają się samojedy. Ostatecznie mężczyzna został zakrzyczany przez tłum.

Na drzwiach siedziby Ministerstwa Zdrowia Katarzyna A. nakleiła naklejkę z napisem "Kościół kat".

 

 



Źródło: niezalezna.pl,

bm,po
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo