Adopcja dziecka przez pary homoseksualne, zmiana płci... Wójcik: Takie pomysły niszczą rodzinę

- Polska jest wyspą praworządności na tle innych państw, jeśli chodzi o konsekwencję w budowaniu dobra rodziny - mówi w rozmowie z Niezalezna.pl Michał Wójcik, minister w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. - Miałem okazję obserwować jak funkcjonują różne systemy prawa w Unii Europejskiej i mam wątpliwości, czy tak powinno wyglądać dobro dziecka. Poza tym kwestia ideologii LGBT powszechnej w Europie Zachodniej, adopcja dziecka przez pary homoseksualne, czy zmiana płci u dziecka są niedopuszczalne. Takie pomysły niszczą rodzinę, to neoamarksizm - dodaje.

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Wpisy z portalu społecznościowego z ub. tygodnia. Dwójka dzieci decyzją Sądu Apelacyjnego Warszawa pozostaje w Polsce, nie zostanie wydana do Wielkiej Brytanii. Dzieci śpiewają gromkie dziękuję polskiemu rządowi. (Pod wpisem kilka tysięcy polubień!) Znane są też przypadki rodzin, które wracają z Anglii czy ze Szwecji do Polski, bo obawiają się, że sąd odbierze im dzieci... 

Oczywiście, że zdarzają się sytuacje, że polskie sądy też odbierają dzieci rodzicom biologicznym, jeżeli dziecko ma być u rodziców, którzy je biją - to trudno byłoby na to nie reagować. Dobro dziecka jest nadrzędne i kluczowe. Zajmuję się tym od lat i przez moje ręce przeszły tysiące spraw. Polska jest wyspą praworządności na tle innych państw!

Miałem okazję obserwować jak funkcjonują różne systemy prawa i mam wątpliwości, czy tak powinno wyglądać dobro dziecka. To czasami wynika z filozofii podejścia państwa. U nas stosuje się przepisy (jest to zasadą konstytucyjną), że prawo do wychowania mają rodzice dziecka; natomiast w niektórych państwach Unii Europejskiej mowa jest o tym, że za dziecko odpowiada państwo. To są dwa różne punkty wyjścia, do tego w jaki sposób, powinno być rozumiane dobro dziecka i kto powinien je chronić. Z tego wynikają czasami bardzo duże rozbieżności. Mogę powiedzieć, że w Polsce system dotyczący dzieci jest szczególnie empatyczny i to dobrze, bo rodzina została postawiona w kluczowym miejscu. Bardzo się cieszę, że Polska jest pokazywana jako przykład kraju, gdzie zwraca się na to uwagę i jesteśmy z tego znani. Wszyscy moi koledzy i koleżanki w Unii Europejskiej wiedzą od lat, że w Polsce walczy się o prawa dzieci. Nie wszystkim to się podoba. To my byliśmy m.in. twórcami poprawki w rozporządzeniu "Bruksela II bis ", zwracającej uwagę, na to, że jeżeli dziecko chce się umieścić w rodzinie zastępczej to trzeba zbadać jego tożsamość. Ta zasada wejdzie w życie za kilka miesięcy. Ten przepis powstał u mnie w gabinecie! W Polsce! Wszystkie państwa Unii Europejskiej zgodziły się na taką regulację. Bardzo się cieszę, że każdorazowo będzie badana teraz tożsamość dziecka: religijna, kulturowa, językowa. Każda.

Skąd wzięła się zła opinia pokazywana w niektórych mediach komercyjnych i powielana przez polityków opozycji, że w Polsce źle się dzieje, jeśli chodzi o dobro rodziny.

Nie wiem na czym się opierają i czym posiłkują krytykujący Polskę. Zdarzają się sytuacje dzielenia rodzin, one były, są i będą. Zawsze powinno się podejmować decyzje, biorąc pod uwagę dobro dziecka, bo ono jest najważniejsze. Np. w Wierzbicy, w Łódzkiem, odebrano 11 dzieci rodzicom właściwie z powodu biedy. Interweniowałem w tej sprawie. Ta rodzina dostała nowy dom zasponsorowany przez jedną z firm, (za co jestem im bardzo wdzięczny). Decyzja była niezasadna i sędzia sam zmienił swoje postanowienie. Wystarczyło pokazać więcej okoliczności tej sprawy, zwłaszcza że matka wykonywała wszystkie obowiązki, które na nią nakłada prawo. Nie mogę wykluczyć, że zdarzają się sytuacje, że dzieci z powodu patologii z powodu jakiejś sytuacji, która jest dla nich szkodliwa są rodzicom odbierane. My wprowadziliśmy jednak regulację, że nie można odebrać dziecka - tylko z powodu biedy. To była bodaj pierwsza ustawa, którą wprowadziliśmy. I to jest przestrzegane.

Europa może się od nas uczyć dbałości o rodzinę. I patrzenia na rodzinę.

Polska jest jednym z nielicznych krajów w Unii Europejskiej, gdzie dzisiaj akcentuje się rodzinę jako wartość. Właśnie rodzina (i kwestia ochrony praw dzieci) jest ustawiona w centralnym punkcie porządku prawnego. Ja uważam, że Polska może tu być wzorcowa. Absolutnie. My chronimy dzieci przed ideologią LGBT. Przede wszystkim chodzi o takie sprawy, jak chociażby adopcja dzieci przez pary homoseksualne, (na to się nie możemy zgodzić), kwestia dotycząca zmiany płci u dzieci na życzenie. Takie pomysły są niedopuszczalne, a projekty w tej kwestii są w innych krajach Unii Europejskiej. To podcinanie gałęzi, na której się siedzi i wielki błąd. To jest neomarksizm w najnowszym wydaniu, rozbijanie rodziny. Engels napisał, że pierwszy konflikt społeczny (ideologiczny) jest przede wszystkim w rodzinie. Mężczyzna uosabia burżuazję, a kobieta jest przedstawicielem robotników. To kompletna głupota. To miała być pierwsza walka klasowa, właśnie w rodzinie, dlatego rodzina była niszczona z powodu marksistowskiej wizji państwa. Dzisiaj pojawia się próba powrotu do tego typu ideologii. Neomarksizm jest obserwowany w zachodnich krajach Unii Europejskiej, (oni uważają, że to jest dobre i oparte na prawach człowieka). To nie są żadne prawa człowieka to tak naprawdę niszczy państwo. Oni się dopiero o tym przekonają. Cieszę się, że w takich krajach jak Polska, Węgry (w ogóle w krajach Europy Środkowej i Wschodniej) wartości rodziny są chronione.

 



Źródło: niezalezna.pl,

 

Agnieszka Kołodziejczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo