Ministerstwo Finansów proponuje, aby odsetki od lokat na cele mieszkaniowe były zwolnione z opodatkowania. - Jest to prezent dla banków, a nie pomoc dla osób planujących kupić mieszkanie. - Lokaty długoterminowe zabezpieczają finansowo banki. Dla klientów ta zachęta jest bez znaczenia, jest zamrożeniem kapitału - oceniają specjaliści.
 
Pomysł Ministerstwa Finansów nie wpłynie na większą dostępność mieszkań dla polskich rodzin. Odkładanie 100, 200 czy 300 zł miesięcznie nie będzie miało żadnego znaczenia. Trzeba by oszczędzać tysiące złotych miesięcznie, żeby mieć z tego korzyść. A na to nie będzie stać wielu Polaków - uważa Jacek Bielecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Zdaniem Haliny Kochalskiej, analityk Open Finance, pomysł Ministerstwa Finansów zabezpiecza finansowo przede wszystkim banki. Dla osób, które chciałyby oszczędzać na mieszkanie, jest małą zachętą. Długoterminowe oszczędzanie oznacza dla nich zamrożenie pieniędzy. Jej zdaniem istnieje ryzyko, że oprocentowanie takich rachunków nie będzie atrakcyjne w porównaniu z innymi lokatami. - Pytanie, czy banki nie skonsumują tego podatku - zastanawia się.

Bankom brakuje kapitału ulokowanego na długoterminowych lokatach, więc zależy im na wprowadzaniu ulg promujących oszczędzanie, ale i dla nich propozycja Ministerstwa Finansów to jedynie krok w dobrym kierunku. Depozyty powyżej 1 roku stanowią zaledwie 3 proc. oszczędności, podczas gdy w krajach UE jest od 6 do 25 proc.

Od momentu, kiedy zagraniczni właściciele polskich banków borykający się z kryzysem zmniejszyli dopływ środków, jest mniej pieniędzy w systemie na udzielanie długoterminowych kredytów finansujących projekty inwestycyjne i mieszkaniowe. W szczycie napływało na konta banków w Polsce 178 mld zł, obecnie transgraniczne transfery spadły do 130 mld zł. - W ostatnim kwartale jest widoczny pewien odpływ pieniędzy z systemu, bo banki macierzyste muszą w swoich krajach spełnić wymogi płynnościowe - wyjaśnił „Codziennej” Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich. Jego zdaniem budowanie krajowych długoterminowych oszczędności pozwoli na stopniowe uodpornianie polskiej gospodarki na turbulencje na rynkach zagranicznych.

Choć w ostatnich latach banki osiągały rekordowe zyski, przeznaczały je głównie na budowanie własnego bezpieczeństwa finansowego. Dzięki tym środkom udało się zwiększyć fundusze własne z 3 mld zł do 129 mld zł, które obecnie stanowią bufor na ewentualne straty kredytowe. Banki nie chcą uszczuplać funduszy własnych, a że obecnie suma depozytów jest niższa o prawie 100 mld zł od udzielonych kredytów i w dodatku mniej napływa pieniędzy transgranicznych na konta spółek córek od macierzystych banków, zaczynają lobbować na rzecz zachęt służących budowaniu długoterminowych oszczędności.

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"