Wałęsa z zarzutami ruszył do ataku. Cenckiewicz: Miesiąc temu przegrał proces za to samo!

Były prezydent Lech Wałęsa po tym, jak usłyszał zarzuty dotyczące fałszywych zeznań, postanowił kontratakować: w swoim wpisie na Facebooku wygłosił teorię, w której zawarł nazwiska m.in. Krzysztofa Wyszkowskiego, Andrzeja Gwiazdy czy Anny Walentynowicz. W tyradzie Wałęsy nie mogło zabraknąć także Sławomira Cenckiewicza, tym razem zwanego "Cęckiewiczem". Szef Wojskowego Biura Historycznego odpowiada: Miesiąc temu Wałęsa przegrał proces za to samo!

Lech Wałęsa
Fotomag/Gazeta Polska

Lechowi Wałęsie przedstawiono kilka dni temu zarzut dotyczący złożenia nieprawdziwych zeznań mających służyć za dowód w postępowaniu karnym prowadzonym w sprawie podrobienia na jego szkodę dokumentów operacyjnych Służby Bezpieczeństwa z lat 1970-76. Składanie nieprawdziwych zeznań jest przestępstwem z art. 233 § 1 kodeksu karnego i podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Wałęsa nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień.

Co na to były prezydent? Na swoim profilu na Facebooku stwierdził, że... "teczki Kiszczaka powstawały w IPN na zlecenie braci Kaczyńskich, pod patronatem Cęckiewicza" (pisownia oryginalna). Co ciekawe, jest to już kolejna wersja nazwiska dyrektora Wojskowego Biura Historycznego Sławomira Cenckiewicza. Wałęsa przez lata nazywał go... "Centkiewiczem". 

Ale to nie koniec. Padają oskarżenia wobec kolejnych osób: Krzysztofa Wyszkowskiego, Andrzeja Gwiazdy (nazwanego przez Wałęsę "wielkim wrogiem") czy Anny Walentynowicz, którą Wałęsa nazwał "podrzutką podrobionych dokumentów".

Do wpisu Wałęsy odniósł się Sławomir Cenckiewicz, przypominając, że były prezydent RP niedawno... przegrał proces za podobne słowa.

Sławomir Cenckiewicz w lipcu 2019 r. wytoczył Wałęsie proces o naruszenie dóbr osobistych przez wielokrotne publiczne twierdzenia, że dyrektor Wojskowego Biura Historycznego brał udział w sfałszowaniu dokumentacji znanej powszechnie jako „teczki Kiszczaka”. Wyrok zapadł 24 września 2021 r. Wałęsa został zobowiązany przez Sąd do zaprzestania publicznego wypowiadania lub publikowania tego typu informacji

Były prezydent został też zobowiązany przez Sąd do opublikowania oświadczenia, z którego wynikać będzie, że przeprasza Cenckiewicza za rozpowszechnianie nieprawdziwych i naruszających dobre imię informacji. Sąd w ustnych motywach swojego orzeczenia, wyraźnie wskazał, że w toku procesu Lech Wałęsa nie przedstawił żadnego dowodu, z którego wynikałoby że jego zarzuty są prawdziwe.

 

 



Źródło: niezalezna.pl

#Lech Wałęsa

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo