Rafał Trzaskowski atakuje Marsz Niepodległości. „Jeśli się zgromadzą, będzie to nielegalne”

Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy uchylenie decyzji wojewody mazowieckiego o rejestracji cyklicznego wydarzenia "Marsz Niepodległości". Ucieszyło to Rafała Trzaskowskiego - prezydent Warszawy stwierdził, że w jego mieście nie ma miejsca na "ekscesy narodowców".

Rafał Trzaskowski
Filip Blazejowski, Zbigniew Kaczmarek/Gazeta Polska

Kiedy Rafał Trzaskowski w kampanii wyborczej w 2020 roku próbował walczyć o elektorat, jaki w pierwszej turze oddał głos na Krzysztofa Bosaka (Konfederacja), zapowiadał, że chętnie poszedłby na Marsz Niepodległości. Wybory prezydenckie Trzaskowski przegrał, a teraz postanowił... walczyć z marszem. 

Dziś Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy uchylenie przez Sąd Okręgowy decyzji wojewody mazowieckiego o rejestracji cyklicznego wydarzenia "Marsz Niepodległości".

- Tzw. Marsz Niepodległości nie będzie miał w najbliższych latach statusu zgromadzenia cyklicznego. Sąd apelacyjny nie uwzględnił odwołania organizatorów i zgodził się z naszym rozumowaniem. Jeśli narodowcy zgromadzą się 11.11, będzie to zgromadzenie nielegalne 

- napisał na Twitterze prezydent Warszawy, dodając, że "na ulicach Warszawy nie ma miejsca na ekscesy narodowców". 

- Teraz pełna odpowiedzialność za niedopuszczenie do manifestacji i ekscesów jest po stronie policji - dodał Trzaskowski.

 

 

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP

#Rafał Trzaskowski

mk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo