Codzienna przypomina o sobie

W weekendowej Codziennej, jak zawsze, dużo się dzieje. Rafał Trzaskowski, ulubieniec warszawskich salonów totalnych, pozwał nas za niszczenie tablic upamiętniających martyrologię Polaków na ulicach stolicy w czasie niemieckiej okupacji. Nie spodobało mu się, że zaklejaliśmy słowo „hitlerowcy” słowem Niemcy. No i niejako przy okazji okazało się, że 300 tablic upamiętniających przelaną polską krew, gdzieś w rządzonej przez PO Warszawie… zniknęło. Namawiamy do stawiania zniczy w ich miejscu, a pana Trzaskowskiego gorąco namawiamy do zwrotu lub rekonstrukcji tablic.

Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

Za to pana Tomasza Grodzkiego uprzejmie zapytujemy, co tam z Pana immunitetem panie doktorze. Już ponad 220 dni wniosek prokuratury bez
odzewu. Nie wstyd Panu, taki Pan przecież praworządny? Po rozmowie prezydenta Dudy z Francois Macronem bliżej jest do budowy
polskiej elektrowni jądrowej. Ale czy to właśnie Francuzi czy Amerykanie sprzedadzą nam technologię budowy tego najbardziej ekologicznego źródła
energii – to się okaże.

Wydajemy gazetę również na poniedziałek, 1 listopada. Nie mogło więc zabraknąć wspomnień o wielkich, którzy odeszli w ciągu ostatniego roku. Pamiętamy o nich więc żyją…

Czytajcie Codzienną!!!

 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Igor Szczęsnowicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo