Zmiana sądu w głośniej sprawie zawodnika MMA

Proces znanego zawodnika MMA Mameda Ch. i kilkunastu innych osób, oskarżonych m.in. o paserstwo samochodów i wprowadzanie do obiegu podrabianych banknotów, powinien toczyć się przed sądem w Rybniku – uznał Sąd Rejonowy w Tarnowskich Górach, do którego pierwotnie trafił akt oskarżenia.

AJEL CC0

W odpowiedzi na pytania Polskiej Agencji Prasowej wiceprezes Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach Joanna Grądziel napisała w czwartek, że postanowienie o przekazaniu sprawy do Sądu Rejonowego w Rybniku zostało wydane 22 września.

„Po uprawomocnieniu się postanowienia akta niezwłocznie zostaną przekazane do SR w Rybniku” - dodała sędzia.

O skierowaniu do sądu aktu oskarżenia przeciwko Mamedowi Ch. i 17 innym osobom, którym zarzucono popełnienie 140 czynów, pod koniec lipca br. poinformowała Prokuratura Krajowa – śledztwo prowadził śląski wydział PK. Prokurator zarzucił oskarżonym m.in. puszczanie w obieg falsyfikatów banknotów euro na terenie Słowacji oraz paserstwo samochodów, w tym luksusowych, pochodzących z przestępstw popełnionych poza granicami Polski – podawali śledczy. Oskarżeni odpowiedzą także za oszustwa, przywłaszczenia mienia, fałszowanie dokumentów i składanie fałszywych zeznań.

41-letni Mamed Ch. został w tej sprawie zatrzymywany w czerwcu 2019 roku. Prokuratura wnioskowała o areszt dla niego, ale sąd się do tego wniosku nie przychylił. Sportowiec odpowie za paserstwo, nakłanianie do zniszczenia mienia, naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariuszy policji i posiadanie broni bez zezwolenia. Z informacji przekazanych przez PK wynika, że czyny zarzucane oskarżonym zagrożone są karą nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Postępowanie zostało pierwotnie wszczęte na terenie Republiki Słowackiej w czerwcu 2017 r., a nadzorowała je Prokuratora Powiatowa w Czadcy. W grudniu 2017 roku śledztwo wszczęła także polska prokuratura i przejęła ściganie karne obywatela polskiego Miłosza P., aresztowanego za popełnienie przestępstw na szkodę obywateli Słowacji. W marcu 2018 roku sprawę przejęła śląska PK.

W toku śledztwa ustalono, że głównym podejrzanym jest Jakub Ś., w którego samochodzie i miejscu zamieszkania podczas przeszukania ujawniono znaczną ilość fałszywych pieniędzy. "Poza wprowadzaniem do obiegu podrobionych banknotów waluty euro, zajmował się również pośrednictwem w handlu samochodami pochodzącymi z przestępstw kradzieży i przywłaszczenia, popełnianymi m.in. na terenie Czech. Nabywcami pojazdów były osoby z terenu całego kraju" - podała PK. Organy ścigania odzyskały 8 kradzionych samochodów, których wartość określono na ok. 1,2 mln zł.

Łącznie, jak podawała PK, w związku z tą sprawą zarzuty przedstawiono 24 osobom, z których część przyznała się do popełnienia zrzucanych im czynów i wystąpiła z wnioskami o wydanie wyroków skazujących bez przeprowadzenia rozprawy.
 

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

oa
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo