Szymański: Niech Komisja Europejska trzyma się zakresu kompetencji

"Dyskusja i przegląd praworządności w UE nie mogą naruszać ani powielać mechanizmów traktatowych" - mówił w czwartek minister ds. UE Konrad Szymański, który przedstawił podczas posiedzenia sejmowej komisji ds. UE stanowisko rządu dotyczące sprawozdania KE na temat praworządności z 2021 r. Zaznaczył, że Komisja powinna "bardzo precyzyjnie trzymać się zakresu kompetencji (jej) przyznanych".

Konrad Szymański
Krzysztof Sitkowski / Gazeta Polska

Szymański podkreślił, że "Sprawozdanie na temat praworządności z 2021 r. Sytuacja w zakresie praworządności w Unii Europejskiej" jest drugim tego typu sprawozdaniem z przeglądu przestrzegania praworządności w krajach UE w danym roku. Jak dodał, sprawozdanie obejmuje cztery obszary:

  • wymiar sprawiedliwości,
  • ramy walki z korupcją,
  • pluralizm mediów
  • i inne kwestie instytucjonalne związane z mechanizmami kontroli i równowagi.

Minister ds. UE podnosił kwestię konieczności używania precyzyjnie tych samych kryteriów w odniesieniu do tych samych państw i zaznaczył wątpliwości polskiego rządu, co do tego procesu. "Dyskusja i przegląd nie mogą naruszać ani powielać traktatowych mechanizmów dotyczących praworządności ani kompetencji instytucji UE" - zauważył. "Zwracamy uwagę na to, że Komisja Europejska powinna bardzo precyzyjnie trzymać się zakresu kompetencji przyznanych" - dodał Szymański.

Jak podkreślił, pojęcie praworządności, które jest niekontrowersyjne, nie powinno być pretekstem do przekraczania granic kompetencyjnych, do czego jego zdaniem niekiedy dochodzi. Zdaniem ministra, metodologia KE nie jest w pełni właściwa, a informacje i dobór źródeł ws. Polski są niepełne. Za kontrowersyjną tezę uznał obawy KE, co do walki z korupcją na wysokim szczeblu w Polsce.

Naturalnie przychodzą na myśl zupełnie inne państwa członkowskie UE, ale ta uwaga akurat jest adresowana do Polski. Jest to bardzo dobry przykład ogólnikowej oceny, która nie jest poparta żadnym twardymi dowodami, danymi

 - zaznaczył Szymański. Powoływał się na raporty OLAF, zgodnie z którymi zagrożenie dla wydatkowania środków w Polsce jest czterokrotnie niższe ( 0,05 proc.) niż średnia unijna.

Szymański odnosząc się do uwag KE na temat pluralizmu medialnego przekonywał, że polskie przepisy są znacznie bardziej liberalne niż w przypadku innych państw UE. Nawiązał także do sprostowania przez Komisję fragmentu raportu w zakresie ograniczenia budżetu RPO z uwagi na przytoczenie błędnych kwot.

To wszystko składa się na wątpliwości, przynajmniej wątpliwości, jeśli chodzi o obiektywny charakter tego rozdziału, który dotyczy Polski

 - stwierdził minister.

W trakcie dyskusji posłowie KO krytycznie odnosili się do kwestii pluralizmu medialnego w Polsce. Posłanka Agnieszka Pomaska krytykowała media publiczne za publikację - jak mówiła - nielegalnie zdobytych wiadomości z telefonu senatora KO Krzysztofa Brejzy - przez media publiczne i wykorzystywanie ich w podczas kampanii parlamentarnej.

Mariusz Witczak określił przeznaczenie 2 mld zł z budżetu państwa na media publiczne jako dodatkową "subwencję dla PiS".

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

mt
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo