Niesamowity gol napastnika Liverpoolu. Komentatorzy zbierali szczęki z podłogi

Liverpool awansował do ćwierćfinału Pucharu Ligi w Anglii po zwycięstwie 2:0 z Preston North End. Ozdobą spotkania było trafienie napastnika "The Reds" - Divocka Origiego.

Gol Divocka Origiego robi wrażenie
fot. twitter.com/LFC

Piłkarze Liverpoolu nie mieli większych problemów z pokonaniem w środowy wieczór Preston North End. Podopieczni trenera Juergena Kloppa wygrali 2:0, a obie bramki zdobyte przez "The Reds" mogą robić wrażenie. W 62. minucie do siatki efektownym strzałem trafił Takumi Minamino, ale kolegę z drużyny przebił Divock Origi.

Divock Origi przypieczętował zwycięstwo Liverpoolu

26-letni belgijski napastnik, który niczym specjalnym wcześniej się nie wyróżniał, stojąc tuż przed bramką popisał się refleksem i uderzeniem "skorpionem" pokonał Declana Rudda. "Milczymy, bo zbieramy szczękę z podłogi" - skomentowano sytuację w Eleven Sports.

Pierwszy gol dla Liverpoolu też niczego sobie

Dużą niespodziankę w 4. rundzie Pucharu Ligi sprawili piłkarze West Ham United (Łukasz Fabiański tym razem był rezerwowym). "Młoty" po rzutach karnych wyeliminowały obrońców trofeum Manchester City - w regulaminowym czasie gry było 0:0.

W ćwierćfinałach oprócz Liverpoolu oraz West Hamu zagrają także Tottenham, Leicester City, Arsenal, Chelsea, Brentford oraz grający w trzeciej lidze Sunderland.

 

 

Źródło: niezalezna.pl

#FC Liverpool #Divock Origi #Puchar Ligi Angielskiej #piłka nożna

Janusz Milewski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo