Wolność w Budapeszcie, rozterki w Berlinie. Czytaj „Gazetę Polską Codziennie”

Marsz Pokoju w 65 rocznicę Rewolucji Węgierskiej zgromadził w Budapeszcie setki tysięcy ludzi. Nie zabrakło biało czerwonych flag. Klubowicze Gazety Polskiej, uczestnicy Wielkiego Wyjazdu na Węgry licznie demonstrowali przyjaźń  naszych narodów i umiłowanie wolności. Ogrom budapeszteńskiej manifestacji, liczny udział Polaków odnotowały media w całej Europie bez względu na polityczne preferencje. W najnowszym numerze "Gazety Polskiej Codziennie" znajdą Państwo obszerną relację z tego festiwalu wolności jaki miał miejsce w weekend.

Zdjęcie ilustracyjne
Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

W tym samym czasie w Polsce Platforma Obywatelska wybierała swojego przewodniczącego. Można było wybrać Donalda Tuska i ...Donalda Tuska. Tusk, jako, że był jedynym kandydatem został wybrany, ale już rekomendowani przez niego partyjni koledzy polegli w wyborach w regionach. Porażkę, a wręcz upadek spotkał Strajk Kobiet. Grupka aborcjonistów zebrała się w Warszawie na rondzie Dmowskiego (nazywanego przez nich rondem Praw Kobiet). Robili dużo szumu, ale frekwencja była mizerna. O tym wszystkim piszemy w poniedziałkowym numerze "Gazety Polskiej Codziennie".

Przed nami wtorek, a tego dnia w sali plenarnej Reichstagu rozpocznie się 20. kadencja niemieckiego parlamentu. U naszych zachodnich sąsiadów po wyborach wciąż wiele sprawa pozostaje nierozstrzygniętych.

„Im bliżej porozumienia w sprawie przyszłej koalicji rządowej w Niemczech, tym częściej podkreśla się rolę ustępującej kanclerz w kształtowaniu 16 lat polityki niemieckiej i europejskiej. Na ostatnim szczycie unijnym Merkel pożegnano, wychwalając jej „nieocenione zasługi” dla Unii Europejskiej. Wrześniowy, wyborczy Berlin był zalany publikacjami porównującymi Merkel z innymi kanclerzami Niemiec, jej pachnącymi jeszcze świeżą farbą drukarską nowymi biografiami. Nie sposób przytoczyć wszystkich, wybraliśmy te, które dotykają najistotniejszych wątków związanych i kojarzonych z postacią „kryzysowej kanclerz”. A na podsumowania w kontekście polskim, ale również rosyjskim jeszcze przyjdzie czas.”

- piszą Olga Doleśniak-Harczuk i Antoni Opaliński (PR24) pokazując jak różnie oceniana jest Merkel i jak te oceny są swego rodzaju lustrem postrzegania przez Niemców polityki, przyszłości Unii, sensu doktryn, które obecnie kształtują Europę.

Zachęcamy do lektury!

 

Źródło: niezalezna.pl

#Gazeta Polska Codziennie

Jarosław Molga
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo