Sportowa Łódź żyje derbami

"Cały tydzień żyjemy tym meczem. Mamy na niego plan" - podkreślił trener piłkarzy ŁKS Kibu Vicuna przed derbami Łodzi z Widzewem. Występujące w 1. lidze zespoły zmierzą się w niedzielę o godz. 18.

https://twitter.com/LKS_Lodz

Kluby z Łodzi zmierzą się z sobą po raz 67. i będzie to najważniejsze wydarzenie 14. kolejki na zapleczu piłkarskiej ekstraklasy. Na boisku Widzewa o prymat w mieście zagrają drużyny, które aspirują do gry w elicie. Bezpośrednie starcie Widzewa i ŁKS jak zawsze wywołuje duże emocje nie tylko w Łodzi. Przed laty konfrontacje obu zasłużonych dla polskiej piłki klubów były bowiem prawdziwymi klasykami w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Jak przyznał szkoleniowiec ŁKS, w ekipie z al. Unii od początku tygodnia czuć derbową atmosferę.

"Przed takim meczem nikogo nie trzeba dodatkowo motywować. Cały tydzień żyjemy tym meczem i rozmawiamy o nim" – powiedział Hiszpan na piątkowej konferencji prasowej.

Pierwsze w tym sezonie derbowe starcie w Łodzi odbędzie się na stadionie Widzewa, który w tych rozgrywkach spisuje się lepiej od swojego lokalnego rywala. Gospodarze z 32 punktami są liderem tabeli 1. ligi, do tego wygrali wszystkie siedem spotkań przed własną publicznością. ŁKS ma 12 punktów mniej, ale i jedno zaległe spotkanie. Mimo sporej różnicy punktowej, zdaniem Vicuny derby nie mają faworyta.

"To jest inne spotkanie. Nasz rywal dobrze zaczął sezon. Zdobył dużo bramek, jest agresywny na boisku. Na pewno zwracają uwagę Mattia Montini, Bartosz Guzdek, a w bramce solidnie prezentuje się Jakub Wrąbel. W każdej formacji Widzew ma groźnych zawodników. Nie mam wpływu na to, jak Widzew będzie chciał z nami grać. Mam wpływ na to, jak my możemy zagrać z nimi. I na tym się dziś koncentruję. Jesteśmy przygotowani na różne możliwości. Mamy plan na ten mecz" – zapewnił trener ŁKS.

Jak dodał, dużym atutem jego zespołu będzie doświadczenie piłkarzy, którzy w poprzednich rozgrywkach grali już w derbach oraz koncentracja na nadchodzącym pojedynku. "Nie muszę chyba dodawać, jak bardzo zależy nam tym, żeby rozegrać dobre zawody" – podkreślił Vicuna.

Hiszpan nie ukrywał, że cieszy go coraz większa rywalizacja wewnątrz drużyny, bo po kontuzjach do treningów wróciła już większość piłkarzy. Na pewno jednak w niedzielę nie wystąpią jeszcze Michał Trąbka, Kamil Dankowski i Piotr Janczukowicz, a dopiero w dniu meczu okaże się, czy gotowy do gry będzie bramkarz Marek Kozioł, który nabawił się urazu biodra w ostatnim spotkaniu z Arką Gdynia.

Derby Łodzi odbędą się przy komplecie publiczności, co oznacza, że na trybunach będzie ponad 17 tys. widzów. Po raz pierwszy od dawna obecni na stadionie mają być też kibice ŁKS, którzy na to spotkanie otrzymali 907 biletów. "Cieszymy się, że na stadionie pojawią się nasi kibice. To dodatkowy i ważny dla nas impuls. Gramy przecież dla nich" – zaznaczył Vicuna.

Derbowe starcie rozpocznie się w niedzielę o godz. 18.

ŁKS i Widzew rywalizują z sobą od 1948 r., ale wówczas rozegrano tylko jeden dwumecz. Tak naprawdę historia derbów Łodzi zaczęła się w 1975 r. i wiele rozegranych od tamtej pory spotkań obu łódzkich klubów zapisało się w dziejach polskiego futbolu. Gospodarze w dotychczasowych starciach odnieśli 27 zwycięstw (w tym trzy w 1. lidze), przy 13 wygranych ŁKS (jednym w 1. lidze) i 26 remisach (czterech w 1. lidze). W poprzednich rozgrywkach na zapleczu ekstraklasy Widzew przegrał z ŁKS 0:2 na własnym stadionie oraz zremisował 2:2 na boisku rywala. 

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

tm
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo