Jaka będzie przyszłość Unii Europejskiej? Libicki: Dyplomację robi się w zaciszu gabinetów

"Jeżeli dyskutujemy o przyszłości Unii Europejskiej, to się robi w dyskusjach dyplomatycznych w zaciszach gabinetów, a nie na zasadzie pohukiwania" - uważa senator PSL Jan Filip Libicki, który był dziś gościem programu #Jedziemy.

Jan Filip Libicki i Michał Rachoń
fot. TVP Info

Wczorajsza debata w Parlamencie Europejskim, w której wzięła udział także szefowa KE Ursula von der Leyen miała związek z wydaniem przez Trybunał Konstytucyjnego 7 października wyroku w sprawie wyższości konstytucji nad prawem unijnym. TK po rozpoznaniu wniosku premiera, uznał, że przepisy europejskie w zakresie, w jakim organy Unii Europejskiej działają poza granicami kompetencji przekazanych przez Polskę, są niezgodne z Konstytucją RP. W debacie wziął udział premier Mateusz Morawiecki. Po wystąpieniach europosłów premier poinformował o planach likwidacji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

O tej kwestii rozmawiano dziś w programie Michała Rachonia #Jedziemy w TVP Info.

- Moim zdaniem PiS szykuje się do kolejnych kroków wstecz, krzycząc, że "ani kroku wstecz" - podkreślił senator PSL Jan Filip Libicki, wskazując m.in. właśnie na likwidację Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. 

Czy Unia Europejska dąży do stworzenia "superpaństwa"? - padło kolejne pytanie.

- Od początku w UE trwał ten spór, jak Unia ma wyglądać, czy ma być bardziej zjednoczona, czy być stanami zjednoczonymi Europy, czy Europą ojczyzn. Kiedy byłem w PiS i był ratyfikowany traktat lizboński, to byłem w tej niewielkiej grupie, która wywalczyła sobie, że głosowała przeciwko. PiS w większości miał wtedy inne zdanie w tej sprawie. 

- stwierdził Libicki.

W ocenie senatora, "spór z instytucjami unijnymi w sprawie wymiaru sprawiedliwości nie dotyczy organizacji wymiaru sprawiedliwości, a niezawisłości sędziów i niezależności sądów".

- Abstrahując od kwestii sądowniczych, jest kwestia inna. Jeżeli dyskutujemy o przyszłości Unii Europejskiej, to się robi w dyskusjach dyplomatycznych w zaciszach gabinetów, a nie na zasadzie pohukiwania, że "nie oddamy ani guzika". Dlatego, że generalnie dyplomację robi się w takim zaciszu

- dodał Libicki.

 


Źródło: niezalezna.pl

#Jan Filip Libicki

Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo