Czemu UE atakuje Polskę? Jarosław Kaczyński dla „GP”: Chodzi o budowę unijnego superpaństwa

- Zmiana władzy w Polsce na uległą i poddaną ułatwi realizację celu drugiego – strategicznego i dalekosiężnego. Nie jest nim jakaś Europa federalna, lecz właśnie superpaństwo, całkowicie niedemokratyczne, z hierarchizacją narodów polegającą na tym, iż jedne utrzymują status suwerennych – na przykład Niemcy i obywatele niemieccy – a Polska i Polacy już nie - powiedział "Gazecie Polskiej" prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński.

Mariusz Troliński Studio

W rozmowie z Katarzyną Gójską, Piotrem Lisiewiczem i Tomaszem Sakiewiczem szef PiS był pytany o możliwość użycia bardziej ofensywnych argumentów w sporze z Brukselą, skoro polityka liczenia na opamiętanie się instytucji unijnych i czynienia ustępstw wyczerpała się.

[...] jeden z nich został właśnie użyty. Kiedy pojawiły się działania uderzające w naszą suwerenność, premier zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o rozstrzygnięcie. Ono zostało wydane. Jest całkowicie zgodne z Konstytucją RP, z dotychczasowymi orzeczeniami i treścią traktatów. Sprawa jest oczywista: prawo unijne nigdy nie stoi ponad naszą Konstytucją. Jego wyższość nad prawem krajowym – z wyłączeniem ustawy zasadniczej – dotyczy tylko spraw, w których przyznaliśmy Unii Europejskiej takie kompetencje. Jest oczywiste, że państwa, które weszły do Wspólnoty, nie zrzekły się ani suwerenności, ani demokracji. Uznanie czegoś odwrotnego byłoby pozbawieniem obywateli pozycji suwerena. Konstytucja jest wyrazem tej suwerenności. I gdyby mogła ona być zmieniana przez jakiegoś urzędnika czy sędziego, to o demokracji – czyli woli ludu – nie byłoby mowy

- odpowiedział Jarosław Kaczyński.

Zatem naszą reakcją na antywolnościowe i bezprawne działania instytucji europejskich był wniosek do TK. Jeśli jednak pytają mnie państwo o strategię, to uważam, iż taka oparta na ciągłym, twardym mówieniu „nie” jest mniej skuteczna od wykorzystywania całego arsenału metod, które można odnaleźć w całym doświadczeniu politycznym naszej europejskiej kultury politycznej. Choć oczywiście w sprawie najważniejszej, dotyczącej naszej suwerenności, nie zrobimy ani ćwierć kroku w tył. To wykluczone

- podkreślił wicepremier.

Podczas rozmowy z "Gazetą Polską" Jarosław Kaczyński odpowiedział też na pytanie o cel antypolskich działań instytucji UE, a mianowicie czy eurokratom chodzi o zmianę rządu, czy o realizację planu budowy europejskiego superpaństwa.

I jedno, i drugie. Zmiana władzy w Polsce na uległą i poddaną ułatwi realizację celu drugiego – strategicznego i dalekosiężnego. Nie jest nim jakaś Europa federalna, lecz właśnie superpaństwo, całkowicie niedemokratyczne, z hierarchizacją narodów polegającą na tym, iż jedne utrzymują status suwerennych – na przykład Niemcy i obywatele niemieccy – a Polska i Polacy już nie. Realizacja takiej wizji Unii Europejskiej stała się możliwa po wyjściu Wielkiej Brytanii. Na Londyn mieli za krótkie ręce – Wielka Brytania w tę stronę nie chciała iść. Po brexicie uznali, że droga jest otwarta. My z kolei organizujemy front oporu wobec tych działań. Proszę pamiętać, iż w wielu krajach będą niebawem wybory, a ich wynik może być nie po myśli budowniczych koncepcji przemienienia Wspólnoty na niedemokratyczne superpaństwo. Jest też tak, że różne decyzje w Unii nie będą mogły zapaść bez naszej zgody. To ważny argument

- zaznaczył Jarosław Kaczyński.


Całość wywiadu z Jarosławem Kaczyńskim już w najnowszym numerze tygodnika "Gazeta Polska", dostępnym w sprzedaży od środy 20 października

 

Źródło: Gazeta Polska

Katarzyna Gójska,Piotr Lisiewicz,Tomasz Sakiewicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo