Nowe sankcje na Białoruś stają się faktem

Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz poinformował, że na spotkaniu szefów dyplomacji państw UE w Luksemburgu zgodzono się w sprawie nałożenia sankcji na przedstawicieli władz i administracji Białorusi, którzy łamią prawa człowieka i są odpowiedzialni za kryzys migracyjny.

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

- Przedstawiłem szeroki raport na temat tego, jak wygląda aktualnie sytuacja na granicy, jakie są przyczyny tego kryzysu, jakie są cele polityczne Alaksandra Łukaszenki. Zdecydowana większość państw UE wyraziła solidarności z Polską. Zgodziliśmy się, że konieczna jest reakcja. Reakcja z jednej strony w odwołaniu do samego reżimu białoruskiego. Zapadła decyzja o aktywizacji działań w kontekście piątego pakietu sankcji. Sankcjami będą obejmowani konkretni urzędnicy, ludzie odpowiedzialni za ten kryzys, ale także za nieprzestrzeganie praw człowieka

 – powiedział dziennikarzom Przydacz.

Dodał, że dyskusja na spotkaniu dotyczyła też konkretnych firm, które mogą znaleźć się na liście sankcyjnej:

„Wszyscy członkowie UE zgodzili się, a KE zobowiązała się do działań w państwach pochodzenia nieregularnych migrantów, w państwach tranzytu, tak aby przeciwdziałać źródłom migracji"

Zaznaczył, że dyskusja dotyczyła również tego, jak przeciwdziałać grupom przestępczym i wykorzystywaniu linii lotniczych do tego procederu. „Tak, aby ludzie, którzy często są zwabiani przez reżim Łukaszenki, nie trafiali na Białoruś. Nie ma możliwości przekraczania tej granicy. Granica jest dobrze chroniona. Działania polskie spotkały się ze wsparciem naszych przyjaciół z Rady UE” – powiedział Przydacz

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

mk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo