Jeremy Clarkson rozważa przeprowadzkę... do Polski? „To miejsce, gdzie bylibyśmy szczęśliwi”

Brytyjski dziennikarz motoryzacyjny i twarz wielu programów telewizyjnych, Jeremy Clarkson na łamach "The Times" wspomniał o przeprowadzce... do Polski. Informacje można potraktować nie do końca poważnie, ale argumenty, których używał, są dość ciekawe.

Jeremy Clarkson
fot. Petr Magera - https://www.flickr.com/photos/mpetrucho/8207855885/, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=101345793

Jeremy Clarkson rozważa w swoim felietonie, gdzie Brytyjczycy mogliby się przeprowadzić w poszukiwaniu lepszego bytu. Krytycznie ocenił możliwość migracji do Ameryki ("To teraz dwa kraje - jeden, wiedziony przez głupiego, starego człowieka w kierunku bankructwa i drugi, gdzie wszyscy lubią Budweisera"), Włoch, Hiszpanii czy Grecji.

Polska - to jest to

"Jest jednak takie miejsce, gdzie wszyscy bylibyśmy szczęśliwi. Wschodnia Europa. A konkretnie Polska"

- oznajmił Jeremy Clarkson.

"Siedzimy i marudzimy, że wszyscy kierowcy ciężarówek i budowniczy wrócili do Polski. Jeśli tego właśnie chcemy - dobrze zbudowanych domów i regularnych dostaw papieru toaletowego - dlaczego i my nie przeprowadzimy się do Warszawy?"

- dodał.

"Polacy mają duże poczucie humoru"

Clarkson ocenił również Polaków jako narodowość. Jego zdanie, Polacy mają duże poczucie humoru. Za przykład podał swoją wizytę w Polsce.

"Kiedyś, nadając sprzed ich stadionu narodowego, powiedziałem: skoro tylu was tu jest, kto naprawia rury w Londynie? Wybuchnęli śmiechem"

- napisał. Zaznaczył, że "wszyscy Polacy lubią żarty", a "szczególnie o Niemcach".

Ponadto dziennikarz chwalił polską... pogodę za "porządne pory roku" i ceny w polskich restauracjach.

Clarkson wskazał, że Polska nie jest mocno zróżnicowana etnicznie i nie jest głównym celem migrantów "z Syrii i Somalii".

 

Źródło: niezalezna.pl, thetimes.co.uk, interia.pl

Anna Zyzek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo