Zaczepiał dzieci wychodzące ze szkoły. Sprawę bada policja

Kieleccy policjanci sprawdzają doniesienia o mężczyźnie, który rzekomo próbował napastować dzieci jednej ze szkół podstawowych w mieście.

pixabay

Zgłoszenia od rodziców i dyrekcji Szkoły Podstawowej nr 22 w Kielcach wpłynęło na policję pod koniec ubiegłego tygodnia. Z informacji przekazanych funkcjonariuszom wynikało, że przy szkole miał pojawić się mężczyzna, który miał zaszczepiać wychodzące ze szkoły dzieci. Sprawę opisało "Echo Dnia".

"Informację o zdarzeniu mamy od rodzica. Ojciec zgłosił nam, że jego 10-letnia córka wracała ze szkoły z koleżanką i wtedy doszło do zdarzenia"

– powiedział w rozmowie z "Echem Dnia" zastępca dyrektora Szkoły Podstawowej nr 22 Michał Kucmin.

"Ojciec był tak rozemocjonowany, że nie był w stanie podać mi szczegółów. Nie wiem, czy dziecko było wciągane do samochodu, w krzaki, czy było dotykane, czy mężczyzna się obnażał" – dodał.

Okoliczności zdarzenia wyjaśniają policjanci z pionu kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.

"Dyrekcja szkoły poinformowała nas oficjalnym pismem, że taka rzecz wydarzyła się w ubiegłym tygodniu. Jak dotąd żaden rodzić nie zgłosił oficjalnego zawiadomienia. Prowadzimy czynności, które zmierzają do tego, aby ustalić, co się stało w pobliżu szkoły i osobę, która zaczepiała dzieci" – powiedziała PAP sierż. szt. Małgorzata Perkowska-Kiepas, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.

Zaznaczyła, że w okolice szkoły regularnie wysyłane są patrole policji. Natomiast szkoła rozesłała maile do wszystkich nauczycieli i rodziców. Prosi w nich, by zgłaszać dyrekcji każde niepokojące sytuacje z udziałem dzieci.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

dp
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo