Energetyczny szantaż Putina w Europie. Ozdoba: To konsekwencje polityki Niemiec

- Chyba nikt nie ma wątpliwości co do tego, że Putin będzie coraz mocniej szantażował Europę i tego, że Gazprom jest elementem rozgrywki naszego wschodniego sąsiada, zwłaszcza patrząc na doświadczenie historyczne - powiedział minister klimatu Jacek Ozdoba z Solidarnej Polski w rozmowie z portalem Niezalezna.pl.

fot. Aleksiej Witwicki | GAZETA POLSKA

Od 1 października w Europie Zachodniej mamy do czynienia z ogromnym wzrostem cen gazu oraz energii elektrycznej. - O 941 proc. zdrożał gaz na giełdach europejskich, na których musi się zaopatrywać Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo - mówił w Sejmie wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

Powodem wzrostu cen są manipulacje na rynku gazu ziemnego, prowadzone przez rosyjski koncern Gazprom. - Głównym powodem wysokich cen gazu w ostatnich miesiącach jest świadome działanie rosyjskiego monopolisty. Widzimy ograniczenie tranzytu gazu do Unii Europejskiej za pośrednictwem gazociągu Jamalskiego, którego współwłaścicielem jest Gazprom - przekazał prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Problem ten został zauważony także w Niemczech. - Obecne wysokie ceny gazu mają wiele przyczyn, ale są również wynikiem rosyjskiej polityki niedoborów - wskazało „Die Welt”. - Moskwa coraz wyraźniej daje do zrozumienia, że mogłaby rozwiązać problemy Europy z gazem, gdyby UE zmieniła swoją politykę zagraniczną wobec niej. To jest właśnie ten rodzaj szantażu, przed którym zawsze ostrzegali krytycy gazociągu Nord Stream 2 - dodano.

Uzależnienie od Rosji 

Do sprawy w rozmowie z portalem Niezalezna.pl odniósł się wiceminister klimatu Jacek Ozdoba. - Obecnie realizowana strategia Berlina w zakresie uzależnienia Europy od dostaw gazu z Rosji jest oddaniem suwerenności energetycznej, jest antyunijnym projektem, który niestety jest realizowany - stwierdził.

- Pragnę zwrócić uwagę na to, że w tej sprawie mieliśmy do czynienia z korupcją polityczną, m.in. były kanclerz Niemiec oraz działacze politycznych partii Austrii, Finlandii, Szwecji zasiadają w spółkach związanych z Gazpromem. Mamy tutaj do czynienia z bezpośrednim oddawaniem tak naprawdę bezpieczeństwa w imię partykularnych interesów danych polityków

- zauważył polityk.

Rozgrywka Putina 

Jacek Ozdoba podkreślił, że Polska jest świadoma swojego geopolitycznego położenia oraz tego, że jesteśmy odpowiedzialni za całą Unię Europejską. - Od początku mówiliśmy „nie”. Ubolewam tylko, że Donald Tusk, zajmując tak wysokie stanowisko w UE, nie potrafił jednoznacznie postawić tej sprawy na ostrzu noża, bo dokończenie projektu Nord Stream 2 jest rozbiciem solidarności europejskiej - powiedział.

- Chyba nikt nie ma wątpliwości co do tego, że Putin będzie coraz mocniej szantażował Europę i tego, że Gazprom jest elementem rozgrywki naszego wschodniego sąsiada, zwłaszcza patrząc na doświadczenie historyczne

- podkreślił.

Wiceminister wypowiedział się także na temat bezpieczeństwa energetycznego Polski. - Oczywiście dywersyfikacja dostaw gazu to jedno z priorytetowych wyzwań, jakie jest przed nami. Dlatego budowa Baltic Pipe, czy też gazoportu były tak ważne dla rządu Zjednoczonej Prawicy. Jest to inna linia w zakresie bezpieczeństwa niż rządy SLD czy Platformy Obywatelskiej, które wybierały uzależnienie od dostaw gazu z Rosji - stwierdził.

 

Źródło: Niezalezna.pl

Adrian Siwek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo