Polska w sprawie imigrantów na granicy przestrzega prawa międzynarodowego. Ten raport ucina wszelkie spekulacje

Polska stosuje się do decyzji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka o wdrożeniu środków tymczasowych. Strona polska przygotowała pomoc rzeczową dla cudzoziemców znajdujących się na terytorium Białorusi w pobliżu granicy z Polską i od dłuższego czasu czyni starania, aby za pomocą legalnych środków dostarczyć ją cudzoziemcom, co uniemożliwia jednak Białoruś - wynika z treści analizy prawnej, w której dyrektor Centrum Analiz Legislacyjnych Ordo Iuris Łukasz Bernaciński wraz z analityk Marią Podlodowską szczegółowo omawiają kwestie związane ze stanowiskiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. 

strazgraniczna.pl

Po gruntownym przeanalizowaniu aktualnej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej w odniesieniu do przepisów prawa międzynarodowego, eksperci Ordo Iuris ustalili, że:

  • Polska stosuje się do decyzji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka o wdrożeniu środków tymczasowych. Strona polska przygotowała pomoc rzeczową dla cudzoziemców znajdujących się na terytorium Białorusi w pobliżu granicy z Polską i od dłuższego czasu czyni starania, aby za pomocą legalnych środków dostarczyć ją cudzoziemcom, co uniemożliwia jednak Białoruś.  
  • ETPC przedłużając zarządzone środki tymczasowe oraz zarządzając dwa nowe środki, uzależnia każdorazowo ich zastosowanie od prawdziwości informacji przekazanych przez pełnomocników skarżących oraz od faktycznego przebywania cudzoziemców na terytorium Polski.  
  • ETPC od początku podkreśla, że zarządzone środki tymczasowe nie mogą być rozumiane jako wymóg, aby Polska wpuściła na swoje terytorium nielegalnych migrantów.  
  • Polska przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego i respektuje nienaruszalność granic państwowych, dlatego też nie podejmuje żadnych działań na terytorium Białorusi. Pełnomocnikom skarżących proponuje udanie się na najbliższe przejścia graniczne w celu wykonania zarządzonych środków tymczasowych.  
  • Osoby, które przekroczyły nielegalnie granicę polsko-białoruską trafiają do strzeżonych ośrodków dla cudzoziemców i mogą ubiegać się o przyznanie im ochrony międzynarodowej, jeżeli wyrażają taką wolę. W przypadku odmowy współpracy z właściwymi organami, a co za tym idzie braku woli ubiegania się o nadanie statusu uchodźcy stosuje się do nich procedurę polegającą na doprowadzeniu do granicy cudzoziemca na podstawie ustawy o cudzoziemcach.  
  • W sytuacji, gdy do realizacji przez imigrantów tego celu wykorzystywane byłyby dzieci, sąd opiekuńczy może stwierdzić naruszenie dobra dziecka i zdecydować o umieszczeniu go w pieczy zastępczej. 

Nie ma wymogu, by Polska wpuszczała imigrantów

W swoim raporcie dyrektor Centrum Analiz Legislacyjnych Ordo Iuris Łukasz Bernaciński wraz z analityk Marią Podlodowską szczegółowo omawiają kwestie związane ze stanowiskiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. 

„Trybunał przedłużając zarządzone środki tymczasowe oraz zarządzając dwa nowe środki uzależnia każdorazowo ich zastosowanie od prawdziwości informacji przekazanych przez pełnomocników skarżących, którzy (jak wynika z komunikatu) utwierdzają Trybunał w przekonaniu, że cudzoziemcy pochodzą z Afganistanu i uciekli przed prześladowaniem z kraju, a ponadto, że przekroczyli granicę białorusko-polską, po czym zostali wypchnięci przez Straż Graniczną na terytorium Białorusi. Trybunał postanowił zwrócić się do polskiego rządu o umożliwienie prawnikom skarżących nawiązanie z nimi niezbędnego kontaktu pod warunkiem, że informacje przedłożone przez pełnomocnika skarżących są prawdziwe, a skarżący przebywają na terytorium Polski lub też umożliwienie prawnikom skarżących dostępu do polskiej granicy w pobliżu miejsca pobytu skarżących. Ponadto ETPCz wskazał, że skarżących nie wolno odsyłać na terytorium Białorusi, pod warunkiem, że faktycznie przebywają na terytorium Polski. Jednocześnie ETPCz od początku podkreśla, że środki te nie mogą być rozumiane jako wymóg, aby Polska wpuściła na swoje terytorium nielegalnych migrantów”.
- wskazują eksperci Ordo Iuris.

W odpowiedzi na zarzuty dotyczące złych warunków bytowych, materialnych, zdrowotnych i humanitarnych, Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało komunikaty, z których jednoznacznie wynika, że grupa cudzoziemców znajduje się na terytorium Białorusi, a strona polska podejmuje wszelkie legalne środki w celu zapewnienia tym osobom pomocy rzeczowej i dokłada starań, aby wykonać zarządzone przez Europejski Trybunał Praw Człowieka środki tymczasowe, jednak ich realizację uniemożliwia Białoruś.

Białoruskie służby pomagają w nielegalnej imigracji

Ponadto w raporcie przypomniano, że Straż Graniczna opublikowała nagrania, na których widać działania białoruskich służb granicznych, które przywożą imigrantów na różne odcinki granicy z Polską.

„Oznacza to, że cudzoziemcy koczujący na granicy znajdują się pod skuteczną kontrolą służb białoruskich. Strona białoruska pomaga ponadto nielegalnym imigrantom w forsowaniu zapory technicznej na granicy”.
- wyjaśniają autorzy analizy prawnej Ordo Iuris.

Ponadto polska przekazała swoje stanowisko do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie zarządzenia przez ETPCz środków tymczasowych, w którym wskazuje, że polskie służby graniczne należycie wywiązują się z obowiązków ochrony granicy państwowej, będącej jednocześnie granicą zewnętrzną UE.

W raporcie wskazano, że Polska podkreśla, że osoby (występujące w roli skarżących), przebywające w obozowisku w okolicach miejscowości Usnarz Górny, pozostają na terytorium Białorusi. Strona polska, chcąc sprostać zarządzonym przez Trybunał środkom tymczasowym, proponuje pełnomocnikom skarżących udanie się na najbliższe przejście graniczne w Bobrownikach lub przejście graniczne w Kuźnicy.

„Strona polska zwróciła także uwagę na fakt, że w rozmowie z polskim chargé d’affaires w Mińsku, UNHCR wyraził stanowisko, iż osoby przebywające w obozowisku na terytorium Białorusi nie kwalifikują się do udzielenia ochrony międzynarodowej, ponieważ zgodnie z pozyskanymi informacjami w ostatnich latach przebywały legalnie na terytorium Federacji Rosyjskiej w rejonie Uralu”.
- zauważają eksperci Ordo Iuris.

Co naprawdę robi Straż Graniczna? Fakty zamiast białoruskich kłamstw

W raporcie podkreślono również, że osoby, które chcą ubiegać się o przyznanie im ochrony międzynarodowej są zobowiązane poddać się określonym w przepisach czynnościom i udzielać niezbędnych informacji organom, mającym na celu ustalenie ich tożsamości, państwa właściwego do rozpatrzenia wniosku o przyznanie ochrony międzynarodowej i spełniania kryteriów przyznania tej ochrony. Eksperci Ordo Iuris przytaczają całą wykładnię prawną, na mocy której swoje zadania realizuje Straż Graniczna.

Łukasz Bernaciński i Maria Podlodowska przypominają także, jak wygląda kwestia pomocy udzielanej dzieciom imigrantów, o czym informował także Rzecznik Praw Dziecka. Zgodnie z ustaleniami „rodziny z dziećmi, które przedostaną się na terytorium Polski i poproszą o objęcie ich procedurą ochrony międzynarodowej, są kierowane do ośrodków dla cudzoziemców, gdzie czekają na decyzje Urzędu ds. Cudzoziemców”. Ponadto Rzecznik Praw Dziecka stwierdził, że „funkcjonariusze Straży Granicznej i Policji, a także żołnierze Wojska Polskiego udzielają pierwszej pomocy medycznej i humanitarnej każdemu dziecku, które nielegalnie przekroczyło granicę. Decyzję o tym, czy zostanie ono objęte procedurą ochrony międzynarodowej, podejmują jednak jego rodzice lub opiekunowie, a nie przedstawiciele państwa polskiego”. Natomiast „w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia dziecka, niezależnie od statusu prawnego jego pobytu na terytorium Polski, jest ono objęte specjalistyczną opieką lekarską w placówce medycznej”.

„Polska stosuje się do decyzji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka o wdrożeniu środków tymczasowych, wykorzystując legalne metody realizacji orzeczenia. Aby wykonać zarządzone przez ETPCz środki tymczasowe strona polska przygotowała pomoc rzeczową dla cudzoziemców, którzy koczują na granicy. Udzielenie pomocy przez Polskę osobom znajdującym się w okolicach Usnarza Górnego uzależnione jest od zgody Białorusi. Polska przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego i respektuje nienaruszalność granic państwowych, dlatego też nie podejmuje żadnych działań na terytorium Białorusi. Grupa cudzoziemców koczujących na granicy znajduje się pod skuteczną kontrolą służb białoruskich, które regularnie dostarczają im żywność, papierosy, telefony. Osoby, które przekroczyły nielegalnie granicę polsko-białoruską trafiają do strzeżonych ośrodków dla cudzoziemców i mają zapewnioną pomoc, chyba że nie wyrażą na to zgody i nie stosując się do poleceń właściwych organów stwarzają zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego, wówczas stosuje się do nich procedurę doprowadzenia do granicy”.
- czytamy w podsumowaniu raportu Ordo Iuris.

Autorzy dokumentu podkreślają, że Europejski Trybunał Praw Człowieka nie nakazał Polsce przyjmować na swoje terytorium osób próbujących nielegalnie przekroczyć granicę. 

Wykonanie zarządzonych środków tymczasowych Trybunał uzależnia od prawdziwości danych przekazywanych przez pełnomocników skarżących i od faktycznego przebywania cudzoziemców na terytorium Polski. Informacje o rzekomym„wypychaniu”przez polską Straż Graniczną cudzoziemców, którzy przekroczyli nielegalnie granicę są fałszywe i obraźliwe dla Polski.  Polska przekazała stanowisko przekazała do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka stanowisko w sprawie zarządzenia przez ETPC środków tymczasowych, w którym wskazuje, że polskie służby graniczne należycie wywiązują się z obowiązków ochrony granicy państwowej, będącej jednocześnie granicą zewnętrzną UE.Polska podkreśla, że osoby (występujące w roli skarżących), przebywające  w obozowisku w okolicach miejscowości Usnarz Górny, pozostają na terytorium Białorusi. Strona polska, chcąc sprostać zarządzonym przez Trybunał środkom tymczasowym, proponuje pełnomocnikom skarżących udanie się na najbliższe przejście graniczne w Bobrownikach lub przejście graniczne w Kuźnicy. Strona polska zwróciła także uwagę na fakt, że w rozmowie z polskim chargé d’affaires w Mińsku, UNHCR wyraził stanowisko, iż osoby przebywające w obozowisku na terytorium Białorusi nie kwalifikują się do udzielenia ochrony międzynarodowej, ponieważ zgodnie z pozyskanymi informacjami w ostatnich latach przebywały legalnie na terytorium Federacji Rosyjskiej w rejonie Uralu”.
- podkreślają w raporcie Łukasz Bernaciński – dyrektor Centrum Analiz Legislacyjnych Ordo Iuris oraz Maria Podlodowska – analityk Centrum Analiz Legislacyjnych Ordo Iuris

Pełna treść raportu dostępna TUTAJ

 


Źródło: niezalezna.pl, Ordo Iuris

Piotr Łukawski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo