Słowa Jourovej elementem "szantażu na Polskę". Ozdoba: To nie tylko antyeuropejskie, ale i nieprzyzwoite

Politycy Solidarnej Polski, w tym rzecznik partii Jacek Ozdoba i poseł Mariusz Gosek zaapelowali do wiceszefowej KE Very Jourovej, aby wycofała się ze swoich wypowiedzi dla "Politico Playbook" w sprawie mechanizmu praworządności. Słowa Jourovej określili jako "element szantażu na Polskę". - To nie mieści się w ramach żadnych reguł prawnych, polityki traktatowej, żadnych reguł, które obowiązują w UE. To nie tylko antyeuropejskie, ale i nieprzyzwoite - mówili.

Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

Wiceszefowa Komisji Europejskiej Vera Jourova w opublikowanym w piątek na portalu "Politico Playbook" zapowiedziała, że przygotowania do uruchomienia mechanizmu warunkowości wypłat z budżetu zależnego od przestrzegania praworządności są zbyt zaawansowana, aby KE z nich nie skorzystała.

- Przygotowania do uruchomienia warunku praworządności są zbyt zaawansowane, abyśmy z nich nie skorzystali

– powiedziała "Politico Playbook" wiceszefowa KE. "Pociąg toczy się już z dużą prędkością i nie da się go zatrzymać" - dodała Jourova. Według portalu Politico, mechanizm mógłby zostać uruchomiony wobec Polski i Węgier jeszcze przed 25 października, kiedy to planowane jest posiedzenie komisji ds. kontroli budżetu PE.

Element szantażu

Rzecznik Solidarnej Polski i wiceszef resortu klimatu Jacek Ozdoba w sobotę na konferencji prasowej określił wypowiedzi Jourovej jako "skandaliczne" i przekraczające prawo oraz dobre obyczaje.

- To element szantażu, który ma wywierać presję na Polskę. Można sparafrazować "dać małpę brzytwę i nie wiadomo, co z nią zrobi". I tak się też dzieje z tzw. praworządnością. Widzimy, że ten mechanizm, który miał się nie pojawiać, nagle się pojawia i Polska staje się elementem szantażu, rozgrywki politycznej

- mówił Ozdoba.

"To nie mieści się w ramach żadnych reguł prawnych, polityki traktatowej, żadnych reguł, które obowiązują w UE. To nie tylko antyeuropejskie, ale i nieprzyzwoite" - ocenił.

"Nieobliczalność" Komisji Europejskiej

Solidarna Polska podczas negocjacji Wieloletnich Ram Finansowych na lata 2021-2027 sprzeciwiała się mechanizmowi warunkowości wypłat środków z budżetu, który miałby zależeć od przestrzegania praworządności. Politycy ugrupowania Zbigniewa Ziobry wzywali wówczas premiera Mateusza Morawieckiego do zawetowania budżetu.

Rzecznik Solidarnej Polski stwierdził, że słowa Jourovej pokazują "nieobliczalność" Komisji Europejskiej.

Poseł Mariusz Gosek również ocenił wypowiedź wiceszefowej KE jako "skandaliczną". "Apelujemy do pani komisarz Very Jourovej, żeby wycofała się z tych słów" - mówił.

Poseł ugrupowania Zbigniewa Ziobry - Jan Kanthak, działania KE i Jourovej określił jako "zamach polityczny na Polskę" w kontekście domagania się wycofania przez premiera wniosku z TK w sprawie prymatu polskiego prawa konstytucyjnego nad prawem UE.

Potrzeba stanowczej reakcji

Według posła Mariusza Kałużnego, wypowiedź Jourovej nie ma źródeł merytorycznych, a polityczne. "W tym pociągu siedzi nie tylko pani Jourova, ale maszynistą jest pani Merkel i ona ma pomocników niestety z Polski w osobie pana Tuska, pana Sikorskiego, którzy dosypują polski węgiel, który przy okazji niszczą, aby ta lokomotywa parła na Polskę" - mówił Kałużny. "Potrzeba stanowczej reakcji, żeby ten pędzący niemiecki pociąg zatrzymać i obronić suwerenność Polski" - dodał.

Wiceszefowa KE w wypowiedzi dla "Politico Playbook" zapewniała, że nie chce karać "zwykłych polskich obywateli". "Cokolwiek robię w Polsce, mam na uwadze, że co najmniej połowa populacji popiera wartości UE" – powiedziała Jourova.

Odniosła się również do reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce, w tym funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej SN. "Kamienie milowe będą opierać się na orzeczeniu TSUE, co oznacza, że polska Izba Dyscyplinarna musi zaprzestać wszelkich działań, a Warszawa powinna zreformować Izbę" – stwierdziła wiceszefowa KE. 

 


Źródło: niezalezna.pl, PAP

#polityka

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo