Oczu kąpiel

Wolelibyśmy zapewne nie widzieć zdjęć, które ministrowie pokazali nam na konferencji prasowej. Sceny, które wyciekły z telefonów gości Alaksandra Łukaszenki, nawet w dzisiejszych czasach robią duże wrażenie. Tak, to jedna z tych rzeczy, które najchętniej wymazalibyśmy z pamięci, ale niestety nie da się ich „odzobaczyć”.

Jednak nie mam pretensji do tych, którzy owe zdjęcia nam pokazali, a raczej do innych – do tych, którzy wymusili ujawnienie najbardziej szokujących materiałów. Nie byłoby to konieczne, gdyby nie powielanie propagandy Łukaszenki, kwestionowanie wszystkiego, co kłóci się z wyidealizowanym obrazem ludzi próbujących przekroczyć naszą granicę. Gdyby drastyczne zdjęcia nie ujrzały światła dziennego, słyszelibyśmy, że władza ukrywa prawdę o uchodźcach. Żądaliście dowodów, dostaliście je.

 

 

Źródło:

#Gazeta Polska Codziennie

Krzysztof Karnkowski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo