Ekologiczne ubrania mogą być tańsze

Jak wykazują badania tylko o 2 proc. wzrosłaby cena jeansów, gdyby powstały w procesie produkcji neutralnej pod kątem emisji CO2. Równocześnie aż 70 proc. konsumentów jest gotowych zapłacić nawet o 5 proc. więcej za zrównoważony produkt. Co więc zatrzymuje biznes modowy przed bardziej odpowiedzialną produkcją? 

Zdjęcie autorstwa Spencer Selover z Pexels

Według badań BCG 70 proc. respondentów jest gotowych zapłacić o 5 proc. więcej za zrównoważony produkt. 76 proc. badanych uważa, że kwestie środowiskowe są tak samo ważne, a nawet bardziej niż problemy dotyczące zdrowia. Jeszcze więcej, bo 87 proc. uważa, że firmy powinny bardziej niż dotychczas uwzględniać w swoich działaniach obszary dotyczące odpowiedzialności za środowisko naturalne. 

91 proc. amerykańskich millenialsów zmieniłoby markę na taką, która wykazuje się troską o klimat. A to właśnie millenialisi i pokolenie Z do 2026 roku będą odpowiadać za ponad 60 proc. wszystkich wydatków.  

Neutralna pod kątem emisji CO2 produkcja nie jest aż tak kosztowna, jak się może wydawać. Jak wylicza BCG, wytworzenie w sposób ekologiczny pary jeansów, spowodowałoby wzrost ich ceny zaledwie o 2 proc., w przypadku sprzętu elektronicznego o 1 proc., a samochodu o 2 proc.

Dlaczego więc biznes modowy tak rzadko sięga po zrównoważone rozwiązania? 

Barierami są zwykle nieprzejrzyste łańcuchy dostaw, które liczą od kilkudziesięciu do kilkuset dostawców, a także brak zewnętrznej motywacji. Vogue Polska pokazuje dobre przykłady, zapraszając takich liderów zmian jak Michael Beutler z Kering, do którego należy m.in. Gucci czy Cyrill Gutsch, twórca Parley For The Oceans i współtwórca serii butów Adidas wyprodukowanych z plastiku pozyskanego z oceanów. 

Sama branża modowa tego nie dokona. Potrzebujemy systemowych zmian. Współpracy trójkąta: rządu, przemysłu i społeczeństwa obywatelskiego, każdy z tych elementów gra tu istotną rolę. Zrównoważony rozwój to bardzo szeroka idea, która często jest niezrozumiała dla opinii publicznej. Troska o środowisko nie oznacza, że masz mieć tylko dziesięć czarnych bluz w szafie. Tak, moda to wymyślanie nowych rzeczy i kreowanie pragnienia nowych rzeczy, ale chodzi o to, by ludzie kupowali świadomie. Nie wyrzucali ubrań, stare oddawali do recyclingu, przerabiali, sprzedawali w drugim obiegu.
- wyjaśnia Eva Kruse, pionierka w promowaniu odpowiedzialnego biznesu, współtwórczyni Global Fashion Agenda Board oraz szefowa PANGAIA. 

Czy biznes modowy może być zrównoważony? To obecnie bardzo gorący temat i widać, że nawet firmy, które wcześniej nie były szczególnie wrażliwe na te kwestie, zaczynają coś zmieniać. Niektórzy robią to ze słusznych pobudek, inni, bo po prostu chcą być zgodni z trendami. By zrównoważony rozwój stał się opłacalny, musimy przestać patrzeć na liczby, ale skupić się na tym np. jak nasz biznes oddziaływuje na lokalną społeczność. Jesteśmy na najlepszej drodze, by to osiągnąć.
- podsumowała amerykańska aktorka i modelka Amber Valetta, która w ostatnich latach stała się wiodącym głosem w apelu o zrównoważony rozwój branży modowej.

 

 



Źródło: pov.pl, niezalezna.pl

#ekologia #ekologiczne ubrania

Mariola Łukawska
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo