Kulisy prowokacji na granicy. Kamiński: Celem być może, żeby pierwszy strzał padł z polskiej strony

Polskie służby odnotowują coraz więcej groźnych prowokacji na granicy z Białorusią. Zdaniem szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego, tak naprawdę za wszystkim stoi nie tylko Łukaszenka, a także sam Putin. Dodatkowo minister przekonuje, że głównym celem prowokacji może być to, żeby to właśnie z polskiej strony padł pierwszy prawdziwy strzał, który strona białoruska mogłaby potraktować jako pretekst do eskalacji dalszych działań.

Umundurowanie i wyposażenie może wskazywać, że nie są to białoruskie służby graniczne
twitter.com/Straz_Graniczna

Tak naprawdę to nie Łukaszenka testuje odporność i siłę państwa polskiego, tylko Putin. Łukaszenka nigdy by sobie nie pozwolił jednak mimo wszystko też również wzdłuż granic Rosji, na stworzenie tego typu niekontrolowanych kanałów nielegalnej imigracji. On ma akceptację. Dla Putina, dla Rosji będzie to wygodny, bardzo wygodny mechanizm nacisku na Polskę, Litwę, na Unię Europejską.
- mówił minister Mariusz Kamiński na antenie TVP Info.

Odnosząc się do niezwykle napiętej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej i coraz częstszych prowokacji ze strony zwraca uwagę, jaki może być prawdziwy cel tych działań.

Mnożą się prowokacje wobec naszych funkcjonariuszy Straży Granicznej, wobec naszych żołnierzy. Prowokacje z udziałem funkcjonariuszy białoruskich. Dochodzi do sytuacji, że funkcjonariusze białoruscy na widok naszego patrolu mierzą do nich z broni długiej, przeładowują broń, udają, że oddają strzał w kierunku naszych funkcjonariuszy. Rzucane są petardy w pobliżu żołnierzy, którzy rozstawiają zasieki na granicy. Takich prowokacji jest bardzo dużo. Celem takich prowokacji jest być może to, żeby ten pierwszy prawdziwy strzał padł z polskiej strony, żeby ktoś z żołnierzy w poczuciu zagrożenia, że za chwilę może zostać zastrzelony, oddał ten strzał.
- mówił szef MSWiA.

Jego zdaniem celem politycznym reżimu Łukaszenki jest destabilizacja sytuacji w Polsce i Unii Europejskiej, jest to również w interesie Władimira Putina.

Musimy podejmować działania skuteczne. W tej chwili rezygnacja ze stanu wyjątkowego byłaby bardzo niebezpiecznym, złym sygnałem dla reżimu Łukaszenki, że być może Polska się cofa. My musimy twardo bronić naszej granicy, musimy twardo bronić jej integralności. Nie możemy dopuścić do tego, żeby reżim Łukaszenki osiągnął swoje cele polityczne, a ten cel polityczny to destabilizacja sytuacji w naszym kraju, destabilizacja sytuacji UE, stworzenie nowego kanału przerzutu ogromnej rzeczy nielegalnych imigrantów z całego świata przez terytorium Polski. Do tego nie możemy dopuścić.
- mówił minister Kamiński.
 

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP, 300polityka.pl, TVP info

Piotr Łukawski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo